Ubawiłem się po pachy, na początku było troszkę dziwnie - tak śmiać się na "komendę" ale kiedy zajęcia się skończyły - czułem się odprężony i pozytywnie naładowany.
Więc poszedłem znowu - i mam zamiar wybrać się jeszcze nie raz.

Szkoda że tak późno, gdyby można było pośmiać się z rana - cały dzień byłby jaśniejszy : D
a tak może sny będą ciekawsze - tylko że ja snów nie pamiętam : (