Byłem u doktora na operacji stulejki. Do tych spraw potrzebne są "odpowiednie" dłonie; ten lekarz ich niestety nie posiada. Estetyczna tragedia. Nie wspominając o tym, że anestezjolog, którą doktor zamówił, podała mi za mało środka nasennego, więc w trakcie zabiegu wybudziłem się ze śpiączki. Stąd zapewne ten pośpiech i taki efekt końcowy. Po zabiegu lekarz nie zalecił stosowania żadnych maści na blizny pooperacyjne. Gdy po dwóch latach (liczyłem na to, że nieestetyczne blizny kiedyś w końcu znikną) przyszedłem z reklamacją lekarz zaproponował kolejny zabieg - tzw. "poprawkę" - oczywiście za standardową cenę, a na koniec wizyty zarządał ode mnie pieniędzy jak za normalną konsultację. Ten gabinet (ponure miejsce, umiejscowione w wilgotnej suterenie) polecam omijać szerokim łukiem!