Widok
Kabaret Neo-Nówka
[lead]"Pielgrzymka do miejsc śmiesznych" - to tytuł najnowszego program Kabaretu Neo-Nówka. Tym razem wrocławianie zabierają widzów we wspólną podróż do miejsc, w których nic nie jest takie jakie powinno. W tym programie Neo-Nówka stara się zaskoczyć widza nową i czasami zaskakującą formą prezentowanych skeczy.[/lead]Spoiwem spektaklu są przedstawiciele różnych grup społecznych, którzy razem z ...
więcej
więcej
Oni kiedyś byli śmieszni
Brodacz i szczupły okularnik byli niemal jak Smoleń i Laskowik. Niestety wskoczenie w koleiny parodiowania kościoła skończyło się nudą. Za długo jadą na jednym temacie.
Skecz z marihuanen zamiast kadzidła śmieszył i był do przyjęcia ale temat na dłuższą metę już nie jest śmieszny.
A z drugiej strony zrozumiałe jest że naigrywanie się z prześladowania czarnoskórych żydów z Etiopii w Izraelu może być uznane za antysemityzm natomiast szydzenie ze smrodu obuwia pozostawionego przez muzułmanów może grozić nawet śmiercią jak nie utratą majątku.
Tyle że kabaret z chrześcijaństwa już się przejadł a postacie z których naśmiewa się kabaret są obecnie niemal kultowe i to w pozytywnym sensie i nie tyle nie wypada co nie warto z nich się śmiać.
Bo mimo wszystko staromodny otyły ksiądz jest zawsze swojskim przyjacielem nawet gdy każe dawać nie 2złote a 5 złotych na tacę bo zima idzie i opał trzeba kupić w przeciwieństwie do roszczeniowo nastawionych muzułmanów czy Żydów którzy chcą wysokich zasiłków bezpłatnych mieszkań czy zwrotu majątku podobno ich przodków którzy majątek nabyli na drodze nadania przez Cara czy NKWdzistę za zdradę ojczyzny przez polskiego okupanta i zmarli wraz z całymi rodzinami w "polskich" obozach koncentracyjnych.
Skecz z marihuanen zamiast kadzidła śmieszył i był do przyjęcia ale temat na dłuższą metę już nie jest śmieszny.
A z drugiej strony zrozumiałe jest że naigrywanie się z prześladowania czarnoskórych żydów z Etiopii w Izraelu może być uznane za antysemityzm natomiast szydzenie ze smrodu obuwia pozostawionego przez muzułmanów może grozić nawet śmiercią jak nie utratą majątku.
Tyle że kabaret z chrześcijaństwa już się przejadł a postacie z których naśmiewa się kabaret są obecnie niemal kultowe i to w pozytywnym sensie i nie tyle nie wypada co nie warto z nich się śmiać.
Bo mimo wszystko staromodny otyły ksiądz jest zawsze swojskim przyjacielem nawet gdy każe dawać nie 2złote a 5 złotych na tacę bo zima idzie i opał trzeba kupić w przeciwieństwie do roszczeniowo nastawionych muzułmanów czy Żydów którzy chcą wysokich zasiłków bezpłatnych mieszkań czy zwrotu majątku podobno ich przodków którzy majątek nabyli na drodze nadania przez Cara czy NKWdzistę za zdradę ojczyzny przez polskiego okupanta i zmarli wraz z całymi rodzinami w "polskich" obozach koncentracyjnych.
Czym innym jest wyśmiewanie się z pewnych cech księdza jako człowieka, a czym innym jawne kpiny z obrzedów religijnych i wręcz szyderstwa z Pana Boga. Neonówka niestety dopuściła się tego drugiego. Mają szczęście, że sobie "żartują" w Polsce, a nie np w Tunezji czy Arabii Saudyjskiej z tatmejszych obyczajów.
Kabaret Neo-Nówka
[lead]"Pielgrzymka do miejsc śmiesznych" - to tytuł najnowszego program Kabaretu Neo-Nówka. Tym razem wrocławianie zabierają widzów we wspólną podróż do miejsc, w których nic nie jest takie jakie powinno. W tym programie Neo-Nówka stara się zaskoczyć widza nową i czasami zaskakującą formą prezentowanych skeczy.[/lead]Spoiwem spektaklu są przedstawiciele różnych grup społecznych, którzy razem z ...
więcej
więcej