Widok
to ja z takim mocno amatorskim pytaniem.
Bardzo mnie ciągnie na spokojny przejazd na mini rundzie, ale trochę mnie przestrasza że jedzie się po drogach z normalnym ruchem samochodowym. Ma ktoś jakies doświadczenia : jaka jest intensywność ruchu aut? jak z bezpieczeństwem? no i z przyjemnością wdychania spalin? czy w ogóle zastanawiać się nad zamontowaniem lusterka czy juz za mocno przesadzam?
dotychczas zawsze omijałam asfalty , bo to i przyjemnie po lesie i mam dla kogo żyć :-)
będę wdzięczna za info tych bardziej doświadczonych w tej imprezie
Bardzo mnie ciągnie na spokojny przejazd na mini rundzie, ale trochę mnie przestrasza że jedzie się po drogach z normalnym ruchem samochodowym. Ma ktoś jakies doświadczenia : jaka jest intensywność ruchu aut? jak z bezpieczeństwem? no i z przyjemnością wdychania spalin? czy w ogóle zastanawiać się nad zamontowaniem lusterka czy juz za mocno przesadzam?
dotychczas zawsze omijałam asfalty , bo to i przyjemnie po lesie i mam dla kogo żyć :-)
będę wdzięczna za info tych bardziej doświadczonych w tej imprezie
na szosie z Kościerzyny do Wdzydz w "sezonowe" weekendy bywa duży i, co gorsza, "wariacki" ruch - ale z drugiej strony rowerów na tej drodze też sporo, a o wypadkach za bardzo nie słychać. Pod Sulęczynem i między Gołuniem a Wielem też trochę aut będzie jeździło. Niby droga jest spokojna i bezpieczna, na dodatek widok chmary rowerzystów raczej budzi uwagę kierowców (a jeszcze bardziej budzi nerwy - patrz wszelkie tematy korków na Spacerowej ;) ale dla osoby nie obytej z ruchem moze to być nieco uciążliwe.
Najprzyjemniejszy odcinek jest akurat na pełnej pętli - na pięknej leśnej autostradzie (większość to gładziutki asfalt) od Przymuszewa do Drzewicza via Laska prawie nic nie jeździ - 3 maja po południu na niemal 20km spotkałem raptem 1 skuter. Nie wiem, czy za lekko horrendalne wpisowne nie lepiej sobie wynająć agroturystyki w Swornych na weekend i pojeździć sobie po okolicznych zadupnych asfalcikach. Zostanie jeszcze sporo pieniędzy na pstrąga w Mylofie, o piwie i lodach nie wspominając ;-)
Lusterko do jazdy szosowej to genialna sprawa - mocno poprawia komfort (psychiczny;) i bezpieczeństwo. Polecam Cateye, Zefal podobno też jest nienajgorszy, natomiast unikać trzeba innych wynalazków - tłuką się, a co gorsza mają malutkie pole widzenia.
pozdr
Najprzyjemniejszy odcinek jest akurat na pełnej pętli - na pięknej leśnej autostradzie (większość to gładziutki asfalt) od Przymuszewa do Drzewicza via Laska prawie nic nie jeździ - 3 maja po południu na niemal 20km spotkałem raptem 1 skuter. Nie wiem, czy za lekko horrendalne wpisowne nie lepiej sobie wynająć agroturystyki w Swornych na weekend i pojeździć sobie po okolicznych zadupnych asfalcikach. Zostanie jeszcze sporo pieniędzy na pstrąga w Mylofie, o piwie i lodach nie wspominając ;-)
Lusterko do jazdy szosowej to genialna sprawa - mocno poprawia komfort (psychiczny;) i bezpieczeństwo. Polecam Cateye, Zefal podobno też jest nienajgorszy, natomiast unikać trzeba innych wynalazków - tłuką się, a co gorsza mają malutkie pole widzenia.
pozdr