Multikino Gdańsk
Niestety, w niedzielę podczas seansu o 19:10 w Multikinie nie mogłam w spokoju obejrzeć filmu, bo.... gdzieś po godzinie dało się słyszeć niewyraźny komunikat o alarmie pożarowym i jakieś ledwo...
rozwiń
Niestety, w niedzielę podczas seansu o 19:10 w Multikinie nie mogłam w spokoju obejrzeć filmu, bo.... gdzieś po godzinie dało się słyszeć niewyraźny komunikat o alarmie pożarowym i jakieś ledwo dochodzące dźwięki syren; większość widowni nie zareagowała w ogóle, niewielka część ruszyła w stronę wyjścia ewakuacyjnego, inni postanowili zasięgnąć informacji u obsługi kina i wrócili z wiadomością, że nikt nic nie wie! Wszyscy wrócili więc na swoje miejsca i próbowali znaleźć zgubiony wątek i w tym czasie ekran zrobił się czarny. Chciałabym zwrócić uwagę, że przez cały czas (dość długi) nikt z obsługi kina nie przyszedł na salę z informacją, co się dzieje, nie zapaliło się również światło. Odzyskanie pieniędzy za bilet też nie obyło się bez emocji, a Pani Kierownik nie potrafiła udzielić żadnych informacji o zaistniałej sytuacji, ani tym bardziej wydusić z siebie słowa "przepraszamy". Film do połowy (bo chyba tyle obejrzałam) mocny i w konwencji " oto Polska właśnie". Na pewno będę chciała obejrzeć drugą połowę, ale na pewno nie w Multikinie w Gdańsku!
zobacz wątek