Widok
Multikino Gdańsk
Niestety, w niedzielę podczas seansu o 19:10 w Multikinie nie mogłam w spokoju obejrzeć filmu, bo.... gdzieś po godzinie dało się słyszeć niewyraźny komunikat o alarmie pożarowym i jakieś ledwo dochodzące dźwięki syren; większość widowni nie zareagowała w ogóle, niewielka część ruszyła w stronę wyjścia ewakuacyjnego, inni postanowili zasięgnąć informacji u obsługi kina i wrócili z wiadomością, że nikt nic nie wie! Wszyscy wrócili więc na swoje miejsca i próbowali znaleźć zgubiony wątek i w tym czasie ekran zrobił się czarny. Chciałabym zwrócić uwagę, że przez cały czas (dość długi) nikt z obsługi kina nie przyszedł na salę z informacją, co się dzieje, nie zapaliło się również światło. Odzyskanie pieniędzy za bilet też nie obyło się bez emocji, a Pani Kierownik nie potrafiła udzielić żadnych informacji o zaistniałej sytuacji, ani tym bardziej wydusić z siebie słowa "przepraszamy". Film do połowy (bo chyba tyle obejrzałam) mocny i w konwencji " oto Polska właśnie". Na pewno będę chciała obejrzeć drugą połowę, ale na pewno nie w Multikinie w Gdańsku!
Film dobry
Aktorzy zagrali brawurowo. Pan Gajos-mistrz, pozostali znakomici. Mam nadzieje ze Pani Kulig nie zaszufladkuje sie jako zywiolowa, zbuntowana dziewczyna z ludu po przejsciach.
Film nie jest antykoscielny. ani dokumentatlny. Ppowiedzialbym parafrazujac ulubiony cytat z listow episkopatu: "pochyla sie z troska nad problemami". Prosze zwrocic uwage ze w filmie przyzwoici okazali sie jedynie "szeregowi" ksieza. Nie dziwie sie ze hierarchowie sa wsciekli. Ilu z nich zastanawia sie kto i kiedy ich nagral? Biskup Mordowicz jest zlepkiem wielu postaci ale najbardziej przypomina naszego lokalnego arcypasterza (wyrazne iluzje do artykulow prasowych).
O tym wszystkim mowi sie po cichu. Rezyser odwazyl sie powiedziec to glosno. Zobaczymy czy kosciol bedzie mial odwage zmierzyc sie z tymi problemami. Watpie.
Film nie jest antykoscielny. ani dokumentatlny. Ppowiedzialbym parafrazujac ulubiony cytat z listow episkopatu: "pochyla sie z troska nad problemami". Prosze zwrocic uwage ze w filmie przyzwoici okazali sie jedynie "szeregowi" ksieza. Nie dziwie sie ze hierarchowie sa wsciekli. Ilu z nich zastanawia sie kto i kiedy ich nagral? Biskup Mordowicz jest zlepkiem wielu postaci ale najbardziej przypomina naszego lokalnego arcypasterza (wyrazne iluzje do artykulow prasowych).
O tym wszystkim mowi sie po cichu. Rezyser odwazyl sie powiedziec to glosno. Zobaczymy czy kosciol bedzie mial odwage zmierzyc sie z tymi problemami. Watpie.
Skąd ta wrzawa?
Myślałem, że tem film jest w jakiś sposób kontrowersyjny, ale po obejrzeniu wiem że tak nie jest. Że zwiastunów wynikało że jesto ścisle powiązane z „obsada kościoła katolickiego” ale jedyny moment gzie uświadczycie tak owego to moment przejazdu głównych bohaterów obok kościoła w małym miasteczku. Natomiast główna linia fabularna skupia się na perypetiach młodego hydraulika, który planuje przejechać wzdłuż Wisły trabantem swojego dziadka. Po drodze spotyka miłość swojego życia bla bla bla. Oczekiwałem czegoś innego niż typowe polskie komedie romantyczne ale i tak zaskoczyło mnie mała ilość lokowań produktów. Widać że było sypniente groszem.
KLER - bardzo dobry film dla ludzi normalnych o nienormalnych sprawach dziejących się w polskim Kościele Katolickim.
Oglądając przypadkowo wiadomosci na TVP Info, których poziom przypomina juz zupelnie Dziennik Telewizyjny z czasów komuny, przez ok. 10 minut wysluchiwalem krytyki pod adresem filmu kler... w pewnym momencie jeden z wypowiadających się księży (widac to teraz glowni experci od filmoznawstwa w TVP) postawił tezę, że byc moze ten film obraza uczucia religijne katolikow i powinna zająć się nim prokuratura... i choc mialem na ten film nie iść do kina, to po takiej reklamie w reżimowych mediach na drugi dzień siedziałem już w sali kinowej. I naprawdę warto! Film KLER jest bardzo dobry (sala byla pełna widzów) i daje do myślenia. Z drugiej strony nie bardzo rozumiem wrzaski ze film atakuje Kosciol... przeciez wszystko co jest w nim przedstawione jest prawda - i pedofilia w Kościele, i przemoc, i sluzenie Mamonie a nie ludziom i Bogu. To nic nowego, nieprawdaż? Ps. Aktorzy grają świetnie, niektore teksty beda mysle kultowe (np. tekst wypowiadany przez Gajosa "Złote, a skromne" czy śpiewane przez pijanych księży: "Oto wielka tajemnica wiary- złoto i dolary!").
Naprawdę warto pójść do kina. Dziękuję Ci TVP Info, że mnie do tego zachecilas!
Naprawdę warto pójść do kina. Dziękuję Ci TVP Info, że mnie do tego zachecilas!
B dobry film
Twórcy filmu ,przed premierą wypuścili zwiastun po którym rozpętała się burza ,robiąc tym samym świetną reklamę , wpuścili pisowców w maliny ( zakazy rozpowszechniania w niektórych miastach itp) , ,, owszem , sceny bulwersujące pojawiają się w filmie ale on jest zupełnie o czymś innym w moim odczuciu : głęboki dramat społeczny stający w obronie uczciwego dobrego kościoła i uczciwi księża powinni podziękować za to Smarzowskiemu .
Będziesz się w piekle smarzył.
Jestem wielkim obrońcą kościoła w Polsce. Jezus jest królem Polski a Matka najświętrza panienka niepokalana poczęcia wielkiego królową Polski. Ksiądz ma słabsze dni i to nie wina księdza ale szatana który go kusi. Ksiądz jest narażony na ataki szatana podwójnie. Jak szatan zniszczy księdza sługę bożego zniszczy naród. O księdza trzeba dbać to rola gosposi żeby ksiądz dobrze się czuł, był najedzony wyspany i nie martwił się przyziemnymi rzeczami jak sprzątanie pranie jedzenie. Ksiądz chodzi wyżej 30 cm nad ziemią i to fakt świadczący o świętości. Amen
Szkoda kasy.
Nie jestem elektoratem PIS, nie biegam do kościoła co niedzielę A film mi się NIE podobał.
Nie dlatego, że jestem oburzona treścią- bo nie jestem - film przestawia prawdę.
Ale zrobiony jest beznadziejnie.
Nie ma w nic nic odkrywczego, a jeśli ktoś jest zaskoczony, zdziwiony itp to chyba nie ogląda TV, nie słyszy co się dzieje w świecie.
Nie dlatego, że jestem oburzona treścią- bo nie jestem - film przestawia prawdę.
Ale zrobiony jest beznadziejnie.
Nie ma w nic nic odkrywczego, a jeśli ktoś jest zaskoczony, zdziwiony itp to chyba nie ogląda TV, nie słyszy co się dzieje w świecie.