Widok
nie wiem ale mam takie wrażenie że u homo to zawieranie znajomości jest jakieś takie proste, nieskomplikowane. Pierwszy który się odezwie +/- 10 lat zawsze podpasowuje, idą bara bara i szczęśliwi jakby kumulację trafili.
A z nami hetero to kurna katastrofa jakaś : jeden nieśmiały, drugi wstydliwy, trzeci gruby, czwarty pije, piąty łysy , szósty brudas , a siódmy ma depresję. Kurna czarno to widzę.... :/
A z nami hetero to kurna katastrofa jakaś : jeden nieśmiały, drugi wstydliwy, trzeci gruby, czwarty pije, piąty łysy , szósty brudas , a siódmy ma depresję. Kurna czarno to widzę.... :/