Oglądałem podczas Festiwalu. Treść nietrywialna i zmuszająca do głębokich przemyśleń,
ale forma nieco irytująca. Niestety, postęp w animacji w ostatniej dekadzie przyzwyczaił nas do innych środków technicznych.
Współczuję reżyserowi, który z zapałem zapowiadał film, a...
rozwiń
ale forma nieco irytująca. Niestety, postęp w animacji w ostatniej dekadzie przyzwyczaił nas do innych środków technicznych.
Współczuję reżyserowi, który z zapałem zapowiadał film, a po projekcji było cicho jak makiem zasiał, bo każdy zastanawiał się "co ja u licha właśnie obejrzałem?". Aż chciałem do niego podejść, poklepać po ramieniu i powiedzieć, że po takich filmach się nie klaszcze, tylko przetrawia treść (bo głupio klaskać, jeśli nie jest się pewnym, czy się dzieło zrozumiało) ;-)
zobacz wątek
12 lat temu
~licznik z Gdyni