Widok
Gdzie tu pokazał chamstwo i agresję?
Spokojnie. Wypowiedział się.
Ceny za karnet miesięczny parkingu są duże ( oczywiście taniej wychodzi kupić miesięczny). Ale nie w każdej pracy wystarczy, że zawiniesz się z domu raz, dwa i weźmiesz ze sobą pod pachę tylko drugie śniadanie. A to trzeba zabrać laptopa a to jakieś dokumenty. Różnie jest, więc na pewno autem wygodniej.
Spokojnie. Wypowiedział się.
Ceny za karnet miesięczny parkingu są duże ( oczywiście taniej wychodzi kupić miesięczny). Ale nie w każdej pracy wystarczy, że zawiniesz się z domu raz, dwa i weźmiesz ze sobą pod pachę tylko drugie śniadanie. A to trzeba zabrać laptopa a to jakieś dokumenty. Różnie jest, więc na pewno autem wygodniej.
no nie do końca jest to prawda
na trawnikach, strefach wyłączonych i wszędzie gdzie nie można stają najczęściej naprawdę dobre fury. Zawsze się zastanawiam dlaczego ludzie których stać na wydanie kilkuset tysięcy na auto mają problem z wydaniem 5 zł na parking. Proszę spojrzeć np. na Długie Ogrody - na płatnym stoją "szroty", na chodniku obok parkują drogie samochody. We Wrzeszczu podobnie, na wysepce stanie raczej Porsche niż chłop w starym Golfie.
Sam podałeś mi ten argument na tacy
Jak teraz władze podniosą cenę biletów, to nikt nie będzie protestował że "to już taniej wychodzi samochodem". Dlatego spokojnie mogą podnosić ceny biletów i na pewno znajdą milion pretekstów żeby to zrobić, od pisinflacji przez potrzebę zakupu autobusów elektrycznych, budowę jakiejś linii tramwajowej po remont Mostu Siennickiego.
Idąc twoim tokiem rozumowania
Uważasz, że kierowcy i tanie parkowanie ich aut stopuje podnoszenie cen biletów komunikacji miejskiej. Ale zbawcy z was, osobiście mnie śmieszy jak kierowcy liczą tylko to ile wydają na paliwo względem tego ile płaci się za bilety. Zapominają magicznie o parkingach, opłatach serwisowania, OC, AC czy przeglądach. W komunikacji miejskiej jest to wszystko wliczone oraz darmowe bilety dla połowy miasta. Ale tak wciąż wierz, że tańsze parkowanie waszych aut zbawia świat haha
a linie?
Strefę płatnego parkowania na wjazdach oznacza się znakami D-44 Strefa parkowania, a na wyjazdach znakami D-45 Koniec strefy parkowania. Dodatkowo same miejsca postojowe oznacza się znakami pionowymi i poziomymi. Zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2017 roku obowiązek płacenia dotyczy jedynie miejsc, które są tak oznakowane.
Nie powinno być lini poziomych wyznaczajacych miejsce ?
Nie powinno być lini poziomych wyznaczajacych miejsce ?
To jest wolność właśnie o której samochodziarze często wspominają
Teren prywatny więc właściciel ma prawo to pobierania opłat za korzystanie z jego terenu. A samochodziarz ma prawo zagłosować portfelem jak coś mu się nie podoba i nie parkować w tym miejscu. Zresztą nie rozumiem - jak nie trzeba było płacić za parkowanie to wtedy te dziury nie niszczyły samochodu?
Według mnie to nie jest parking. Parking ma wyznaczone miejsca postojowe. To jest klepisko i oczywiście wjazd na teren dzierżawiony, prywatny może być płatny (umowa cywilno prawna). Obecnie bezprawne pobieranie opłat bo nieprawidłowe oznakowanie. Nie chętnie zapłacę ale proszę wyznaczyć miejsce za które mam płacić.
W tym miejscu kiedyś już ustawiono parkomaty i znikły.
To tylko moja opinia a nie opinia prawna.
W tym miejscu kiedyś już ustawiono parkomaty i znikły.
To tylko moja opinia a nie opinia prawna.
Tak, jak parking był darmowy i dziki to nie można się ubiegać o zwrot kosztów
Bo ponosisz ryzyko na własną odpowiedzialność. Natomiast teren komercyjny który ktoś uznał za parking - właściciel odpowiada za to żeby np. nie było 4 metrowej dziury czy innych zagrożeń. Pobiera opłaty więc ponosi odpowiedzialność. Co jest w tym niezrozumiałe?