Widok
Spróbuj rowerem/hulajnogą.
Ja tam jakoś potrafię z południa dojeżdżać cały rok bez stanika w korkach, tylko trzeba chcieć. A za miastem(Pruszcz i okolice) też znajdzie się praca. Ale skoro ludzie wolą iść na łatwiznę paraliżując jednocześnie pół miasta to mogę życzyć jedynie miłego długiego stanie w tych korkach.
Gdańsk wypycha ludzi poza jego obrzeże...
... absurdalnymi cenami na m2 dostosowanymi do biznesów i wynajmu to zmusza rodziny i młodych do poszukiwania lokum poza granicami. Problem w tym, że tamte lokalizacje nie fundują pracy w pakiecie, więc trzeba dojechać do metropolii.
Transport publiczny to ściema, tak długiego przejazdu z tyloma przesiadkami nikt normalny nie weźmie pod rozwagę. Nawet stanie w tych korkach jest szybsze niż jazda środkami komunikacji miejskiej i podmiejskiej. No chyba że mieszkasz przy torach i zakładasz, że nie zmienisz pracy na inną lokalizacje niż 5min spacerem od SKM polregio. A powyższe to mrzonka na przestrzeni 30 lat mieszkania.
Pozostaje życie nomada, wynajmujesz tam gdzie bliżej do pracy i koło się zamyka, same słoiki i starzy ludzi zaprzyjaźnieni z szafeczkami na kod przy drzwiach airbnb
Transport publiczny to ściema, tak długiego przejazdu z tyloma przesiadkami nikt normalny nie weźmie pod rozwagę. Nawet stanie w tych korkach jest szybsze niż jazda środkami komunikacji miejskiej i podmiejskiej. No chyba że mieszkasz przy torach i zakładasz, że nie zmienisz pracy na inną lokalizacje niż 5min spacerem od SKM polregio. A powyższe to mrzonka na przestrzeni 30 lat mieszkania.
Pozostaje życie nomada, wynajmujesz tam gdzie bliżej do pracy i koło się zamyka, same słoiki i starzy ludzi zaprzyjaźnieni z szafeczkami na kod przy drzwiach airbnb