Widok
Korki na południu
Ktos kto wymyslil objazd starogardzka ktora nornalnie ledwie zipie powinien honorowo zlozyc papiery i podziekowac sobie za wspolprace. Starogardzka aktualnie nie przejezda prawie w ogole. Dostac sie do gdanska graniczy z cudem. Naprawde miesiac czasu trzeba budowac przejscie dla pieszych i zamykac cala ulice nowiny ???? Dramat!!!!
więcej
więcej
zdziwił byś się
ze to nie koniec świata, ale spora dzielnica, jednak przy wydawaniu pozwoleń na budowę deweloperom jakos miasto nie mysli jednocześnie o drogach dojazdowych. I nie da się wszystkich mieszkańców pomiescic w starych dzielnicach. Na Maćkach mieszkam od 13 lat, faktycznie kiedys dojazd do Gdańska Glownego zajmował mityczne 10 minut, nawet jak mostek na Starogardzkiej miał ruch wahadłowy, nie bylo korków. Korki tworzyły się przy Zaroślaku, ale po remoncie wiaduktu jest tam sprawniejszy ruch (no teraz nowe przejscie naziemnie przy Bramie Wyzynnej spowalnia), to co się tu teraz dzieje jest jakims nieporozumieniem
od lat jeżdżę rowerem, najczęściej poza miastem. Jak jadę Starogardzką, to zawsze jadę chodnikiem, bo szkoda mi życia. Pod górkę jest się już sporym utrudnieniem dla kierowców, jak jedziesz te 15-20 km/h. I wracając do jazdy chodnikiem - na drodze tej jest kilka drzew, przy ktorych, i tak już wąski chodnik, ma nagle chyba z 70cm. Wyobraź sobie teraz sytuację, jak mijasz to drzewo z lewej strony, a w dół Starogardzkiej pędzi sobie autobus, który akruat mija Cię przy tym drzewie. Tam naprawdę można zginąć i piszę to jako doświadczony rowerzysta i kierowca.
Zablokowany Gdansk Południe
Gratuluję urzędnikom wydziału komunikacji pomysłu zamknięcia ul. Nowiny a tym samym przyczynienia się do gigantycznych korków blokujących Gdańsk Południe gdzie nie dojeżdżają tramwaje, SKM ani PKM a autobusy stoją w tych samych korkach. Jeśli daje się pozwolenie deweloperom na budowę wielkich osiedli na skrajach miasta najpierw trzeba pomyśleć i zbudować sieć komunikacyjna. Tramwaje dojeżdżające tylko do pętli Świętokrzyska to już za mało.
Wczoraj 6 km jechałem blisko 1,5 godz. Organizacja to kpina, robienie parkingu jeszcze większą ile czasu to już trwa. Zrobienie jednego przejścia w hopkiem i miesiąc czasu zamknięta droga??? Prace wg umowy miały zostać zakończone do końca stycznia. Czy ktoś z urzędników poniesie konsekwencje. Nasze miasto to totalna samowolka.