Od dawna robimy zakupy w tym sklepie i nigdy nie było problemów. Dzisiaj jednak natrafiliśmy na wyjątkowo pyskatą kasjerkę w kasie nr 7, która kazała opróżnić torbę na mrożonki, gdy ta była jeszcze daleko od kasy. Nie zareagowała na nasz argument, że po to są te produkty w tej torbie, by się nie rozmroziły i towar nie zepsuł się. Była na tyle bezczelna, że próbowała nas zastraszyć zawezwaną pracownicą z obsługi kas. Niestety, ani od tej kasjerki, ani od pracownicy z obsługi kas nie dowiedzieliśmy się, dlaczego mamy wyjmować towar z torby na mrożonki i rozmrażać go kilkanaście minut na taśmie, co może spowodować popsucie tego towaru. Skoro nie dostaliśmy odpowiedzi w sklepie, prosimy o taką odpowiedź tutaj.