Odpowiadasz na:

Krzyżyk

Ograniczenie do 10km/h może i dobry krok w niektórych miejscach chyba jednak trochę za mało a czemu nie 15km/h.:) 10km/h- a 7-8km/h idzie się marszem, dobrze że nie 5km/h bo byśmy spadali z... rozwiń

Ograniczenie do 10km/h może i dobry krok w niektórych miejscach chyba jednak trochę za mało a czemu nie 15km/h.:) 10km/h- a 7-8km/h idzie się marszem, dobrze że nie 5km/h bo byśmy spadali z rowerów. Ale 10km/h dlatego że w przetłumaczenie na polski dla niektórych znaczy to 15 a nawet 20km/h i prezydent Sopotu o tym pewnie wie. Tak jak jedziemy autem i chcemy jechać przepisowo 50km/h, spokojnie wyjeżdżamy wcześniej, bez presji, stresu ale wszyscy nas wyprzedzają i jadą nie 60km/h ale 70 i czasem więcej. Tak w przetłumaczeniu na polski że 50 oznacza 60 a 10 znaczy 15km/h.
A skąd ktoś kto nie ma licznika wie ile jedzie, licznik nie jest obowiązkowy, 10 to niewiele czyli tak trochę szybciej niż spacerowicz. Bez tego ograniczenia 'do 10km/h' zwalniałem nie wiem do ilu ale tak że metr i mniej od przejścia pieszych byłem w stanie bez problemu zatrzymać się w porę. Dobrze pan Prezydent Karnowski myśli ale jeszcze nie do końca, są i problemy rowerzystów. Droga rowerowa w Sopocie ma ile szerokości 2-2,5m? I mamy na drodze rowerowej samochodziki na pedały, riksze i rolkarze - coś alternatywnego dla nich żeby wojny nie było.
Co z pozostała częścią bezpieczeństwa panie Prezydencie Sopotu, gdzie poprzenosić we właściwe miejsca niedoszłych użytkowników dróg rowerowych? Czy po dłuższym czasie nie otworzy to pola do manewrów straży miejskiej żeby zarobić..

zobacz wątek
13 lat temu
~Darek ze Stogów

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry