Ksieza ksieżmi, ale tak sobie myslę, że wszyscy bp, którzy kiedyś jako księza pracowali w Watykanie, musieli miec kontakty seksualne z innymi ksieżmi. Nie od dzis wiadomo, ze tam te kontakty sa...
rozwiń
Ksieza ksieżmi, ale tak sobie myslę, że wszyscy bp, którzy kiedyś jako księza pracowali w Watykanie, musieli miec kontakty seksualne z innymi ksieżmi. Nie od dzis wiadomo, ze tam te kontakty sa mega ozywione. A jak ktos sobie w odpowiednich kręgach znajmosci narobi, nie odtrąca reki i innych czlonków bp czy kard, to z biegiem czasu sam zostaje bp. Jesli niekoniecznie mu sie podobało to ma ten komfort, że już nie musi, ale żyje juz dalej w przeswiadczeniu, ze to normalne, ze tak KK funkcjonuje, ze musimy chronic nasze male tajemnice.
Czytałam, że Paetz zasugerował swojemu znajomemu, że sam Paweł VI lubil zabawy z innymi facetami.
zobacz wątek