Piszesz że w tych czasach trzeba być po prostu bardziej czujnym, bo pedofil może być wszędzie. Oczywiście że tak. Może być harcerzem, księdzem, trenerem sportowym. Wiem o tym. Tylko że rodzice tych...
rozwiń
Piszesz że w tych czasach trzeba być po prostu bardziej czujnym, bo pedofil może być wszędzie. Oczywiście że tak. Może być harcerzem, księdzem, trenerem sportowym. Wiem o tym. Tylko że rodzice tych dzieci, które jeździły z księdzem Wojciechem na kolonie oraz obozy harcerskie chyba ślepi nie byli i chyba mieli po prostu zwykłe zaufanie do kościoła. Dlaczego mamy wszędzie węszyć, czy naszym dzieckiem nie opiekuje się pedofil? To już szczególnie dotyczy księdza.
Wiesz co, wierzę w Boga i jeszcze chodzę do kościoła. Byłam związana z różnymi r******i kościelnym i nigdy, naprawdę nigdy nie spotkałam się z pedofilią osobiście.
Oczywiście wiem o Petzu, Głodziu, Jankowskim i wielu innych. Mam dość tej zakłamanej instytucji która broni pedofili. Wielka szkoda że tak wygląda kościół.
zobacz wątek