Odpowiadasz na:

zarzadanie uber ulles!

Jeden z zfanóf napisał coś takiego na forum:

"W zarządzaniu jest coś takiego, jak zarządzanie przez kryzysy. Chociaż to kompletnie nie moja dziedzina, to podobno owe kryzysy w firmie... rozwiń

Jeden z zfanóf napisał coś takiego na forum:

"W zarządzaniu jest coś takiego, jak zarządzanie przez kryzysy. Chociaż to kompletnie nie moja dziedzina, to podobno owe kryzysy w firmie przeciwstawiają się stagnacji firmy i mogą przyczynić się do jej rozwoju poprzez burzenie konformistycznych układów i więzi pomiędzy członkami systemu, burzenie tradycyjnych norm, wartości, przekonań.

W moim odczuciu - po ostatnich raczej kiepskich dokonaniach zespołu - ów zaistniały kryzysik, może stanie się jakimś punktem zapalnym. W zespole wybuchnie nowa wspaniała energia i chęć udowodnienia wszystkim, że świetnie się mają, dzięki czemu kolejna płyta będzie znacznie lepsza. Tak więc nie przyłączam się do głosów smutku, zaś wyrażam nadzieję."

Abstrahując co to za myślenie o muzyce tego "zfana".
Jeśli Ci ludzie za priorytet maja zarządzanie to nie dziwne, że muzycy wylatują. Liczy się zarządzanie nie muzyka. Menadzer załatwia nam wielkie ceny to my preferujemy menadzera ponad priorytety brzmienia.

zobacz wątek
18 lat temu
~jazzik

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry