Widok
Lądowanie helikoptera na zabiance
Helikopter wyladal na zabiance koło skm. Kto bogatemu zabroni.
więcej
więcej
No właśnie niezupełnie.
Kliknąłeś w link ale nie przeczytałeś treści. Ten numer rejestracyjny był przypisany do śmigłowca w USA, który uległ zniszczeniu w 2006 r. Kilka miesięcy później przypisano go do śmigłowca z Wlk. Brytanii i ten jest aktualny - southern aircraft consultancy inc trustee
bungay suffolk.
bungay suffolk.
Niby można, ale pod określonymi warunkami
Pozwala na to art. 93 ust. 6 Prawa lotniczego, po spełnieniu określonych warunków. Pierwszym z nich jest zgoda posiadacza nieruchomości na wykonanie operacji lotniczej. Drugim częstotliwość operacji nieruchomość nie może być wykorzystywana na lądowisko dłużej niż 14 dni w ciągu 12 kolejnych miesięcy. Czyja to działka i czy zgoda była?
To by było znaczące naruszenie przepisów. Może tylko do maksymalnie 14 dni w roku
I tylko za zgodą właściciela nieruchomości. Natomiast w te 14 dni może sobie startować i lądować a i z 10-20 razy dziennie. I jeśli przez 4 miesiące lądowałby 3 razy tygodniowo (a po lądowaniu odlatywał), mieściłby się w limicie. Ale tylko przy posiadaniu zgody właściciela nieruchomości.
A kogo to obchodzi, że jest zarejestrowany w USA. Tu jest Polska i ma przestrzegać polskich przepisów
Polskiego prawa lotniczego. A zdaje się nie przestrzega, bo najprawdopodobniej nie ma zgody właściciela gruntu (działki, czyli nieruchomości) na lądowania i starty, czyli dokonywanie operacji lotniczych.