Widok
bardzo dobrze oglądało mi się ten film, Dorociński to myślę,, że najlepszy Wokulski, jakiego dotychczas widziałam, Łęcka też, ale to Pan Marcin 'zrobił całą robotę"; ponadto świetni: Konrad (dawno go nie widziałam grającego), Damięcki, Kulesza i Komorowska (szczególne brawa dla tej Pani); Borysa Szyca też się nie da zapomnieć.. brawo, brawo, brawo!!!!
Wierna adaptacja powieści, ale ...
obsada ról za duże pieniądze nie zawsze daje najlepszy efekt. Czy Rzecki grany przez Kondrata wzbudza ciepło najsympatyczniejszego bohatera powieści Prusa? To raczej pozbawiony ducha staruszek (a w powieści jest niewiele starszy od Wokulskiego, "stary" w sensie poglądów - epigona bonapartyzmu i powstańczego romantyzmu). A hrabia Łęcki - czy to musiał być taki klaun zagrany przez Seweryna zamiast żyjącego w chmurach utracjusza? Jak dobrze, że te niedostatki przykryły świetne role Agaty Kuleszy (pani Meliton), Marii Dębskiej (Kazia Wąsowska - ach, ten zaślepiony Wokulski), Mai Komorowskiej (naprawdę pełna ciepła księżna Zasławska). Ale także Kamila Urzędowska potrafiła ukazać także pozytywne strony Izabeli Łęckiej - to nie jest tak jednostronna wredna s.... jak w serialu z lat 70.