Widok
Coś strasznego.
Jaki kraj taka megaprodukcja. Można się pastwić nad tym filmem, dialogami, grą aktorską, scenami batalistycznymi itd. itp. tylko po co? Ludzie i tak nie uwierzą, że to szmira i pójdą do kina, co więcej większości się spodoba. Nie można się temu dziwić skoro na każdym festiwalu piosenki obciachowej (disco polo) są tłumy. Jak dla mnie to powinienem wystąpić o zwrot pieniędzy za bilet. I tak jak ktoś tu już napisał tego nie da się odzobaczyć, a wy róbta co chceta. Pozdrawiam
Masakra
Masakra, gniot, tragedia, dno i 5 metrow mulu, zmarnowany czas. Powinni zwracać pieniądze za bilet i dopłacić za oglądanie. Szkoda niektórych aktorów którzy dali się nabrać na ten film i w nim zagrali, a teraz muszą mówić że jest wspaniały. Dialogi żadne, aktorstwo żadne i efekty żadne, nawet Baka tragiczny. Tego filmu nie da się odzobaczyc niestety.
To niezbyt zobowiazujace. W Polsce w zasadzie nigdy nie bylo kina wojennego, ktory prezentuje sceny batalistyczne i robi to dobrze.
Dobrze wychodzi nam kino z wojna w tle. Moge sie ewentualnei zgodzic, ze Krzyzacy sa dosc ok. Mimo znanych wszystkim "niedociagniec" z zegarkami, jak na swoje czasy film byl zrealizowany z rozmachem.
Legiony rozmachu nie maja (poza budzetem). Waskie kadry, bardzo male grupki aktorow. Fatalna fizyka parowozu i pary buchajacej na boki (para bucha - trawa sie nie rusza). Sztywna gra aktorska, watek milosny, po nic.
Tak na prawde niezla jest scena na placu i wiezy. Cala batalistyka wola o pomste do nieba.
Niech ktos mi powie jakim cudem dowodca artylerii rosyjskiej organizuje konkurs celnosci (za butelke wodki) i marnuje dziesiatki pociskow armatnich do zabicia 2 rannych zolnierzy.
Ja rozumiem, ze to mialo niby pokazac bezwzglednosc zaborcy, ale skoro mowimy juz o kinie wojennym na poziomie, to...
Na uwage zasluguje tez scena, w ktorej caly oddzial artylerzystow sp$$$$la przed dwoma - podkreslam dwoma-kawalerzystami, ktorzy wygrywaja bitwe, bo wjezdzaja na szczyt wzgorza.
A co tam, ze otacza ich parudziesieciu zolnierzy artylerii. Pewnie umra na zawal. Realizm godny gier sieciowych.
Dobrze wychodzi nam kino z wojna w tle. Moge sie ewentualnei zgodzic, ze Krzyzacy sa dosc ok. Mimo znanych wszystkim "niedociagniec" z zegarkami, jak na swoje czasy film byl zrealizowany z rozmachem.
Legiony rozmachu nie maja (poza budzetem). Waskie kadry, bardzo male grupki aktorow. Fatalna fizyka parowozu i pary buchajacej na boki (para bucha - trawa sie nie rusza). Sztywna gra aktorska, watek milosny, po nic.
Tak na prawde niezla jest scena na placu i wiezy. Cala batalistyka wola o pomste do nieba.
Niech ktos mi powie jakim cudem dowodca artylerii rosyjskiej organizuje konkurs celnosci (za butelke wodki) i marnuje dziesiatki pociskow armatnich do zabicia 2 rannych zolnierzy.
Ja rozumiem, ze to mialo niby pokazac bezwzglednosc zaborcy, ale skoro mowimy juz o kinie wojennym na poziomie, to...
Na uwage zasluguje tez scena, w ktorej caly oddzial artylerzystow sp$$$$la przed dwoma - podkreslam dwoma-kawalerzystami, ktorzy wygrywaja bitwe, bo wjezdzaja na szczyt wzgorza.
A co tam, ze otacza ich parudziesieciu zolnierzy artylerii. Pewnie umra na zawal. Realizm godny gier sieciowych.
?
A co ma do rzeczy fakt, czy ktos jest z po? Film jest zenujaco slaby. Nawet najwiekszy fanatyk polskiej kawalerii i legionow musi widziec, jak beznadziejnie wypadaja sceny batalistyczne i jak glupi jest scenariusz. To nie jest kwestia pogladow politycznych, tylko fundamentalnych brakow tego dziela... Mysle ze akurat polityka i legiony moga spokojnie lezec na tej samej polce. Filmy, za ktore mozna tylko sie wstydzic.