Widok
wg mnie warto
nie, zeby zobaczyc jakies glebokie dialogi, ambitne kino, ale zeby zobaczyc co dzieje sie z ludzmi w swieta. Samotne dzieci, pijana matka, samotne macierzynstwo. OD razu czlowiek przeklada to na wlasne zycie..i nie chce takiego czegos. Wg mnie film ma szanse poruszyc nasze serduszka. Sprawic, zebysmy byli lepsi. Wg mnie nie jest to komedia, ale obyczajowy o zabarwieniu kemediowym. Wiele razy uronilam lezke na tym filmie. Tak jakos mnie rozczulil:) Idzcie, zobaczcie i zastanowcie sie nad tym co nas otacza.
Zgadzam się z Kasią, chociaż...
Na film wyciągnęła mnie moja dziewczyna. Idąc nie nastawiałem się ani negatywnie, ani pozytywnie. Ott, pójdzie się, się zobaczy.
Nie sposób się zgodzić iż jest to kopia amerykańsko/angielskich komedii, coś na styl filmów z Hugh Grant-em. W moim odczuciu, film mógłby trwać 1,5h. Niektóre sceny są zbyt długie, przez co męczące. Miałem wrażenie jakby reżyser miał dodatkową szpulę taśmy, którą za wszelką cenę musiał wykorzystać. Jak to ma miejsce w większości (jak nie we wszystkich) polskich komediach, od zatrzęsienia jest product placementu. Gra głównych aktorów dobra i bardzo dobra. Doszukałbym się jednej sceny całkowicie spartolonej przez reżysera. Kilka lekko naciąganych - jak to w komediach romantycznych. Poza tym było ok :) Spokojnie można się wybrać. Daję 6-7/10
Nie sposób się zgodzić iż jest to kopia amerykańsko/angielskich komedii, coś na styl filmów z Hugh Grant-em. W moim odczuciu, film mógłby trwać 1,5h. Niektóre sceny są zbyt długie, przez co męczące. Miałem wrażenie jakby reżyser miał dodatkową szpulę taśmy, którą za wszelką cenę musiał wykorzystać. Jak to ma miejsce w większości (jak nie we wszystkich) polskich komediach, od zatrzęsienia jest product placementu. Gra głównych aktorów dobra i bardzo dobra. Doszukałbym się jednej sceny całkowicie spartolonej przez reżysera. Kilka lekko naciąganych - jak to w komediach romantycznych. Poza tym było ok :) Spokojnie można się wybrać. Daję 6-7/10