Re: Lojalność
Ciekawą opinie dołożył nam do tematu ten Gowin:p
Zawsze gdy coś się odpowiednio długo analizuje, pojawiają się elementy pokazujące że analizowana idea to skrót myślowy pomagający nie...
rozwiń
Ciekawą opinie dołożył nam do tematu ten Gowin:p
Zawsze gdy coś się odpowiednio długo analizuje, pojawiają się elementy pokazujące że analizowana idea to skrót myślowy pomagający nie myśleć, bo gdy ktoś zacznie, idea traci cały sens.
Idąc tropem Gowina, gdybym miał siostrę z którą bym żył w dobrych stosunkach, i zostałaby ona żoną mojego najlepszego przyjaciela, a potem dowiedziałbym się o zdradzie jednego z nich i ta osoba poprosiłaby mnie o dyskrecję. Co nakazuje Wasza lojalność?
Lojalność wobec rodziny, czy wobec przyjaciela? Wobec kraju czy najbliższych? Żony, czy dzieci?
Tu wchodzi hierarchia wartości. Tylko czy lojalność wobec jednej osoby nie godzi w inną? Czy można mieć "dwóch panów"?
***
Jeśli chodzi o Gowina, to go rozumiem, miał dylemat, ale bycie poza PO (z jego poglądami) było nieuniknione.
"Odszedłem" brzmi lepiej niż "wyrzucili mnie", mimo że, gdyby został wyrzucony byłby kolejnym którego pozbył się Tusk bo odważył się podważać jego zdanie. Tusk oberwałby rykoszetem, co by zwiększyło szanse Gowina w dalszej przyszłości.
zobacz wątek
13 lat temu
Antyspołeczny