Re: Lojalność
Antyspołecznyyyyy.... dobry jesteś :) to taka krótka refleksja po zapoznaniu się z Twoimi odpowiedziami ( nie tylko tutaj).
Jeśli chodzi o temat, cokolwiek to było czy faktycznie...
rozwiń
Antyspołecznyyyyy.... dobry jesteś :) to taka krótka refleksja po zapoznaniu się z Twoimi odpowiedziami ( nie tylko tutaj).
Jeśli chodzi o temat, cokolwiek to było czy faktycznie statek, łajba, czy wielka firma "kapitan" wg mnie nie okazał się człowiekiem lojalnym a SŁABYM. Liczyło się dla niego tylko to, że stracił to co miał ( cokolwiek to było). Nie raz się w życiu przewracamy ale mimo to podnosimy się i idziemy dalej! Silniejsi. Dla mnie tacy ludzie zasługuja na podziw i szacunek, Ci którzy walczą do ostatniej kropli krwi. *Dum Spiro Spero...*
zobacz wątek