Odpowiadasz na:

Re: Lojalność

>sytuacja możliwa jedynie w stanie wojny, państwie
>totalitarnym, a te rządzą się innymi prawami.

Te rządy mają przejaskrawiony zły PR, dzięki któremu są straszakiem i możemy... rozwiń

>sytuacja możliwa jedynie w stanie wojny, państwie
>totalitarnym, a te rządzą się innymi prawami.

Te rządy mają przejaskrawiony zły PR, dzięki któremu są straszakiem i możemy zaakceptować to co u nas jest nie tak.

Zauważ że Polska obecnie jest w stanie wojny, mimo że nikt tego głośno nie mówi.

Udostępnialiśmy i może nadal udostępniamy terytorium naszego państwa aby nasz "sojusznik" mógł tutaj torturować ludzi, którzy zostali zatrzymani bez konkretnej przyczyny i są przetrzymywani bezprawnie (przez lata nie stawia się im żadnych zarzutów).

Robimy to w imię lojalności, mimo że to nieuczciwe.

Do tego my, obywatele żyjący w kraju demokratycznym, płacimy na to podatki, czyli nie tylko przyzwalamy na to, ale wręcz wspomagamy takie działania. A to przecież wierzchołek góry lodowej.

>Tu można mówić o relatywizmie moralnym.
>Szczęśliwie nie musimy dokonywać tego typu wyborów.

Robimy to, codziennie, np robiąc zakupy;)
Kupujesz towar z Chin gdzie w fabrykach trzeba podpisywać lojalkę że się nie popełni samobójstwa z wycieńczenia, albo elektronikę produkowaną z surowców wydobywanych w niewolniczych kopalniach Konga, gdzie walutą jest dziecięca prostytucja.

Wszyscy mamy zachwiane postrzeganie świata - klapki na oczach, a prawo jest daleko w tyle. Czasem prawo działa specjalnie źle, bo prawo nie ma być sprawiedliwe, ale ma pomagać utrzymać system przy życiu.
Jakiś czas temu słyszałem wyrok w sprawie pewnej gazety która dopuściła się zniesławienia - sąd owszem, przyznał racje że gazeta to zrobiła, ale przyznał symboliczne odszkodowanie, bo inaczej gazeta mogłaby stracić płynność finansową. Wolał zadbać o interes prywaciarza, niż pokazać że nie ma zgody na takie działanie. Tyle "prawa w prawie";)

Co do przykładu o chorej matce, to miałem tam sporo założeń, które ominęłaś:P
Większość ludzi by się wymknęła a potem udawała że pracowała, a jak zakład pracy by się nie wyrobił i by coś stracił, to oni mięliby to gdzieś.
Tak samo jest z okradaniem zakładu pracy - wielu to robi, a mimo to czują się Lojalni wobec pracodawcy.
Tak uczciwi jak Ty, to wyjątki:)

zobacz wątek
13 lat temu
Antyspołeczny

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry