Re: Lojalność
>Oglądanie zdjęć wywoływało koszmarne uczucia.
Dla mnie oglądanie zdjęć nie jest konieczne, mam silną wyobraźnie. Prócz obrazu potrafię sobie też wyobrazić strach, ból, cierpienie...
rozwiń
>Oglądanie zdjęć wywoływało koszmarne uczucia.
Dla mnie oglądanie zdjęć nie jest konieczne, mam silną wyobraźnie. Prócz obrazu potrafię sobie też wyobrazić strach, ból, cierpienie rodzin poległych etc
JPII nie oceniam jako złego, rzadko tak kogoś określam, ale w odróżnieniu od innych dostrzegam jego błędne decyzje (bo postrzegam ludzi poprzez pryzmat elementów czarnych i białych)
Gdy jednak patrzę na całość, nie dostrzegam podstaw do nazwania go świętym. Już obecny Papież wydaje mi się bardziej pasujący do tego określenia - chociaż trzeba poczekać aż zobaczymy co z tego wyjdzie.
I tak jak nie widzę w JPII świętego, tak i nie widzę w Hitlerze szaleńca - bo jego działanie posiadało logiczne podstawy i było przewidywalne. Mimo że nie popieram obu, to obu jestem w stanie zrozumieć;)
Nie lubię przemocy. Uważam że niezależnie od okoliczności to zawsze jest zło.
Nawet jeśli nie mamy wyjścia i musimy kogoś uszkodzić, lub zabić, bo od tego w bezpośredni sposób zależy zdrowie i życie nasze, lub kogoś nam bliskiego.
Z tymi zwierzętami zabijającymi tylko dla jedzenia to mit - i to stary;) Mamy już teraz coraz większą wiedzę oraz materiał badawczy, i coraz częściej pojawiają się zwierzęta (jednostki) zabijające bez powodu, lub z niskich pobudek (bo kogoś nie lubią, bo ktoś im przeszkadza, etc).
Wszystko właściwie zaczęło się lata temu, jak naukowcy dostrzegli że lwy często zabijają młode innego samca przejmując jego samice i to nawet jeśli jego młodym nie zagraża głód. Zabijają nawet jak jeszcze nie mają młodych z tymi samicami.
W procesach Norymberskich pierwotnie oskarżono także biznesmenów, tych którzy produkowali broń, nawet podzespoły do pojazdów, oraz tych co wojnę finansowali - np bankierów. I były to duże wyroki, po 20 lat. Nikt z nich tych wyroków nie odsiedział, bo otrzymali różną formę ułaskawienia. Wyszli w przeciągu roku.
Stało się tak, bo gdyby takie były konsekwencje wojny to nikt by nie chciał brać w niej udziału.
Zabawne, prawda? Patrzymy na wojnę z perspektywy tego co na pierwszym planie, ideałów i propagandy, dobra i zła etc
Nie dostrzegamy wielkiego biznesu jakim jest wojna i tego że pokazując że odpowiedzialność może spłynąć i na tych ludzi - wywołujemy u nich lek, kŧóry odstrasza ich od inwestowania w tak ryzykowne przedsięwzięcia. I wojny się kończą:)
Hitler, Ty, ja, JPII - wszyscy jesteśmy w tym samym worku, jesteśmy ludźmi;) Jesteśmy słabi, zwłaszcza umysłowo, ulegamy wpływom, popełniamy błędy, etc.
A gdybym miał władzę absolutną zakazałbym brukselki!:d
zobacz wątek
12 lat temu
Antyspołeczny