Odpowiadasz na:

Re: Lojalność

Honor nie zawsze jest w zgodzie z tzw. 'własnym wnętrzem'. Albowiem przysłowiowy kapitan CHCE żyć, ale jego przynależność do społeczeństwa jest silniejsza niż wola życia... Pełny strachu i obaw... rozwiń

Honor nie zawsze jest w zgodzie z tzw. 'własnym wnętrzem'. Albowiem przysłowiowy kapitan CHCE żyć, ale jego przynależność do społeczeństwa jest silniejsza niż wola życia... Pełny strachu i obaw troszczy się o innych..aby jego pamięć nie została skalana...a może nie umiałby żyć wiedząc, że nie zrobił absolutnie wszystkiego żeby ocalić innych...
Brzmi to jak literacka fikcja, jednakże takich 'kapitanów' spotykamy na co dzień...w małych sprawach...na ulicy..w każdej kamienicy..jest taki 'mały kapitan z malutkim okrętem'... Pytanie czy warto? Nie zawsze... bo choć w swoim sumieniu czujemy się 'mocni' to jednak...czasem bilans strat i zysków 'wychodzi na minus'... Społeczne poklepywanie po ramieniu nie koniecznie warte jest szeroko rozumianego 'życia'....

zobacz wątek
13 lat temu
~kaja

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry