Re: Lojalność
Skoro trzeba wybierać, to właśnie z powodu, że lojalność wobec jednych kłóci się z lojalnością wobec drugich. I skoro dokonujesz wyboru wobec kogo być fair to tym samym podważasz istnienie...
rozwiń
Skoro trzeba wybierać, to właśnie z powodu, że lojalność wobec jednych kłóci się z lojalnością wobec drugich. I skoro dokonujesz wyboru wobec kogo być fair to tym samym podważasz istnienie lojalności jako całej. Lojalność jest robieniem czegoś dla zasady, gdyż tak się powinno zrobić, bo ktoś uznał że tak jest właściwie.
I wybierając wobec kogo okazać lojalność, wobec innych okazujesz nielojalność, co uderza także w lojalność które okazałeś podczas dokonywania wyboru. To jak bycie zdrajcą, zdradzasz jedną ze stron dla drugiej, ale druga też nie może Ci zaufać bo ma świadomość że jesteś zdrajcą.
>To jak udowadnianie nie wierzącemu, że duchy istnieją.
Raczej jak udowadnianie ateiście że dobro by nie istniało, gdyby nie chrześcijaństwo.
>Bo chyba nie może twierdzić ,że zachował się kiedyś lojalnie
> ktoś , kto neguje istnienie lojalności?
I rozszerzając ten przykład powyżej. Tak jak nie trzeba być chrześcijaninem by prowadzić moralne życie, tak nie trzeba wierzyć w lojalność, by być uczciwym człowiekiem.
Dla mnie lojalność to bezmyślne podążanie za wyuczonymi zasadami - które są czyjeś i nijak się mają do życia. A czasem są bardzo szkodliwe.
>I podobnie z odwagą czy honorem...
W odwagę wierzę, tylko też nie bezmyślnie i umiem ją odróżnić innych pobudek.
zobacz wątek
13 lat temu
Antyspołeczny