Odpowiadasz na:

Re: Lojalność

O tym złym PR czasów wojny już kiedyś rozmawialiśmy, więc chyba nie ma większego sensu powielać wzajemnych opinii, bo z pewnością nie uległy znaczącej zmianie.
Nie wydaje mi się, aby... rozwiń

O tym złym PR czasów wojny już kiedyś rozmawialiśmy, więc chyba nie ma większego sensu powielać wzajemnych opinii, bo z pewnością nie uległy znaczącej zmianie.
Nie wydaje mi się, aby akceptacja faktu, że żyć nam przyszło w kraju nad Wisłą akurat w tym momencie historii jest dramatem. Cieszę się, że w przeszłości wywalczono dla mnie wolność, możliwość nauki ojczystego języka i prawo głosu. Co z tym zrobię zależy wyłącznie od mojej świadomości i woli.

Fakt nasi żołnierze biorą udział w działaniach Sojuszu ( bo sądzę, że o tym wspomniałeś), ale na terytorium Polski nie toczą się działania wojenne, a tym samym jako ludność nie jesteśmy zagrożeni wszelkimi okrucieństwami jakie one z sobą niosą. Bardziej obawiałabym się ataku terrorystycznego choćby ze strony rodzimego szaleńca.
Może udostępnialiśmy, może udostępniamy... Nie wierzę, że w większości w takie miejsca trafiają ludzie przez pomyłkę. Jestem zbyt małym żuczkiem, aby mieszać się w politykę zagraniczną. Inna rzecz, że to kategoria- towarzyskie :D

Sprawa chińszczyzny... Jednego producenta byłam pewna, że szyje w kraju, na pozostałych ubraniach sprawdzałam metki. Rozpacz. Fakty są takie, że gdyby koszty pracy były niższe większość producentów nie miałaby dylematu. Nasz gdański czarny koń na GPW, z tego co pamiętam, także zmienił strategię i produkuje w Chinach.
Producenci obuwia wywołali uśmiech na twarzy :)) I między innymi tak długo piszę ten post :D

Prawo jest niedoskonałe, ale ucywilizowane. Zdecydowanie bardziej do przełknięcia aniżeli w wersji Hammurabiego, choć nie zawsze Temida jest ślepa.

Czy w Twoim przykładzie rzeczywiście tak sporo pominęłam? :)
Czy większość ludzi postąpiłaby tak jak piszesz? Nie wiem. Zawsze daję ludziom spory kredyt zaufania i wierzę w ich człowieczeństwo, nawet pomimo tego jaki założyłam wątek. Pracowałam z różnymi osobami i wiem, że niektórzy osiągają mistrzostwo w ściemnianiu. Kiedyś nawet poświęciłam dzień na obserwację takiej osoby i mogę stwierdzić, że trzeba mieć talent, aby sprawiać wrażenie, że cokolwiek się robi, podczas gdy nie wykonuje się żadnych obowiązków.
Gdzieś w ludziach zostało, że kiedy okradają firmę, fabrykę nie dzieje się nic niewłaściwego. Jest to traktowane jako nieopodatkowany dodatek do wynagrodzenia.
Jeśli czasem zaglądsz na dział praca, możesz przeczytać mądrości typu- jaka płaca taka praca, itp.
Jestem zwolenniczką delegowania obowiązków, płacy za pracę, a po trzecie problem pracodawcy mnie nie dotyczy ;)
Puenta: mojej uczciwości nie możesz być pewien, ale zawsze jest nadzieja.

zobacz wątek
13 lat temu
sissel

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry