Odpowiadasz na:

Re: Lojalność

Masz dość optymistyczne podejście do wyglądu Europy czy świata po wygranej Hitlera :)
Byłabym bardziej skłonna przychylić się do wszechobecnych obozów pracy, traktowania innych nacji w sposób... rozwiń

Masz dość optymistyczne podejście do wyglądu Europy czy świata po wygranej Hitlera :)
Byłabym bardziej skłonna przychylić się do wszechobecnych obozów pracy, traktowania innych nacji w sposób instrumentalny. Ideologia faszystowska zakładała istnienie rasy nadludzi, a wszyscy pozbawieni krwi aryjskiej byli postrzegani jako szczury. Jeśli eksterminacja przebiegłaby według planu Adolfa prędzej czy później jedynie wybrani chodziliby po tym świecie, pozostali mogliby pewnie cieszyć się życiem pod groźbą karabinu, bo ktoś musiałby pracować na potrzeby tych ważniejszych.
Poza tym Hitler słusznie założył, że największym ciosem dla narodów będzie unicestwienie inteligencji. Bez wiedzy, świadomości w ludziach zanika tożsamość. Na myśl przychodzi mi Wehikuł czasu chociaż w nieco innej formie.
To, że na terenie Polski nie ma wojny nie oznacza, że z powodu uwikłania jesteśmy bezpieczni. To, że głośno się o czymś nie mówi, bądź media zajmuja się innymi sprawami każdego zwykłego dnia nie oznacza, że zagrożenia nie są wykrywane i dla spokoju obywateli przemilczane. Mogą ujrzeć światło dzienne za 50 lat :D.

Ja do wariatów wszczynających wojny mam przekonanie. Co trzeba mieć w mózgu, aby realizowć się w taki sposób? Przerost ambicji to chyba mało.

Wielki makro zysk Niemców... Gdyby nie obalenie muru potęgą byłaby jednynie RFN, NRD dzieliło los krajów bloku wschodniego ze wszelkimi tego konsekwencjami. Gdyby nie odwilż nie mógłbyś pisać o potędze. A czynnik ludzki...
Żydzi zyskali państwo kosztem 6 mln ludzi. Byli wśród nich tacy, którzy mieli już swoją ojczyznę. Ktoś za nich wybrał miejsce do życia.

Wszyscy jesteśmy zniewoleni. Jak to czasem się tu pisze... oj tam, oj tam :) Kto broi, ten się boi :)
A tak serio to smutne, że czasem system zawodzi i człowiek trafia w nieodpowiednie miejsce. Tylko że zazwyczaj zawodzi jednak człowiek. Komuś się czegoś nie chce, ale zbyt chce się wykazać vide: urzędnicy skarbowi, kuratorzy.

A z chlebem uprę się przy swoim- chleb chlebowi nierówny. Pisząc spulchniacze miałam na myśli sztuczne napompowywacze. Odpowiednik wody w szynce.
Pieczony na zakwasie potrafi tydzień zachowywać świeżość, właściwą miękkość. Jest zjadliwy.
Popularny oliwski po zakupie mięciutki, chrupiący, po dwóch dniach w kolorze zgniłej trawy sam mógłby na tę trawkę wyjść ;) Hieny żal tym karmić.
Wiosną upiekłam sama chleb. Był i był... Do piętki doskonały.

W kwestii pracy za płacę... Jedno słowo: hipermarket.

zobacz wątek
13 lat temu
sissel

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry