Widok
I co? Macie te swoje ekomarsze, jak politykom szarej masy potrzeba to nawet wolne w szkołach zrobią i spędzą brzmyslny tłum, a jak trzeba zrobić coś konkretnego to tylko po najprostszej linii. Co innego, gdy na Opackiej w Gdańsku biegał ranny łoś, który wcześniej zawiesił się na płocie, a co innego zdrowy osobnik, tym bardziej, że to gatunek zagrożony wyginięciem
Gdynia "nasze" miasto...
Tak się promuję Gdynia, jako miejsce przyjazne zwierzętom i najlepsze miasto do życia, na festiwalu promuje pieski, a nocą zabija bezbronne łosie, które są gatunkiem zagrożonym wyginięciem. Jak widzimy w rzeczywistość, miasto Gdynia jest całkowitym przeciwieństwem tego co promuje :))