Widok

Ludzie opamiętajcie się!

Pogórze Chylonia Temat dostępny też na forum:
Od jakiegoś czasu mieszkam na Pogórzu. Wcześniej mieszkałam na Chylonii i szczerze mówiąc bardzo tęsknię za tamtymi sąsiadami. Czemu to piszę?Zaczęło się od przeprowadzki. Trzeba było zapakować rzeczy do windy i nagle ktoś przychodzi i automatycznie : "Długo to jeszcze potrwa bo się śpieszę?!"(a rusz babo tyłek schodami to ci trochę schudnie, pomyślałam, ładne powitanie, nie ma co) Za chwilę kolejny sąsiad, też bardzo niecierpliwy. Dodam tylko, że było nas czworo więc nie trwało to długo, zwłaszcza, że nie mieliśmy mebli. Po jakimś czasie godz. 21.55 - parapetówka. Muzyka podgłaśniana od czasu do czasu i już wpada sąsiadka, że nie może spać(powinnam chyba informować kiedy mam nocną zmianę, żeby w ciągu dnia też uciszyli remonty i krzyki dzieci)Innym razem.Miła pani w szlafroku krzyczy do pana z Opecu żeby natychmiast zabrał auto spod jej bramy bo ona będzie wyjeżdżać.Cóż, jej auto stało jeszcze przez godzinę na podwórku a ja zdążyłam wrócić z zakupów.Co za jędza. A teraz jest jeszcze lepiej. Jak widzę co chwilę nową informację na klatce typu: proszę informować spółdzielnię gdy w lesie ktoś strzela z wiatrówki to modlę się żeby tym donosicielom w pupy śrutami trafił. Co wy o tym myślicie? Bo ja zastanawiam się czy ludzie nie mają większych problemów???Czemu nie potrafią cieszyć się tym co jest??? Wypitą rano kawą z mężem, wyjściem na spacer z dziećmi. Ludzie wpadnijcie na oddział onkologiczny i zobaczycie co to są problemy!!!Kiedy nie można wyjść na spacer bo musisz leżeć, kiedy budzisz się w obcym szpitalnym łóżku. Brzydzę się donosicielstwem, ludzie opamiętajcie się. Znajdźcie sobie jakieś zajęcie choćby wolontariat i tam wyczerpujcie swą energię. Ech, musiałam to z siebie wyrzucić. Teraz mi lżej a życie toczy się dalej.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 14
spokojnie kobiety, ja jestem świetnym przykladem, że zawsze mozna trafic na czubków. Na pierwszym mieszkaniu, gdy jeszcze mieszkałam z rodzicami, mieliśmy sąsiadkę która zgłaszałam się telefonicznie na policję o 22:02 z informacją, że za głośno spuszczamy wodę w toalecie ;) po czasie policja przestałam reagować ;)

Gdy się wyprowadziłam do centrum Gdyni miałam jedną sąsiadkę I( strych w kamienicy ). Babcia stała pod drzwiami i wyzywała nas od synow szatana. Dziewczynie która mieszkała przed nami wyjęła klamkę do mieszkania aby tamta nie mogła wejśc bo babka ubzdurała sobie, że była taka mega impreza że szyby latała a dziewczyna przez 3 dni była w Zakopanem ;)

Na następnym mieszkaniu bylo spoko. Kolejne mieszkanie: sąsiadka która stała na balkon ie z rana i podglądała nas ( jej balkon był nad nami po lewej stronie ) przez uszczelnione okno i podsłuchiwała. Raz zaprosiłam znajomych na kawę, dosłownie, bo wróciliśmy ze studenckiego biwaku i spotkaliśmy się oglądać zdjęcia. Było nas z 5 osób. Byliśmy wykończeni i nie w głowie były nam śmiechy i picie. 23:10 policja w drzwiach. Powiedzieli, żebyśmy sobie zrobili imprezę z prawdziwego zdarzenia bo nie chce im się przyjeżdżać bez powodu. Kolejne dwa razy prosiłam o spisanie protokołu. To samo sobota godzina 23:10/23:15. A naprawdę jesteśmy ludźmi którzy nie chcą mieć problemów więc nie robimy imprez itp Doszło do tego że ta baba ( 30 parę lat ) stała mi pod drzwiami a policja wkurzona wręcz powiedziala jej ze nastepnym razem bedzie placila za bezpodstawne wzywanie.

Teraz na obecnym mieszkaniu nie mielismy od roku ani jednej imprezy czy spotkania a dowiedziałam się od wlaściciela ze dziadek zza ściany dzwonil ze nas jest glośno.

Mi już ręce opadają a to co opisałam to jedna setka tego co przeszłam z sąsiadami.. ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
No to macie zdecydowanie gorzej. tacy, którym wszystko przeszkadza powinni być eksmitowani do lasu.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
no to ja mam takiego ze nie moge dobrze sie ruszyc w swoim mieszkaniu bo juz sasiadka i jej synalek wala w kaloryfer a jak dziecko przebiegnie 2 razy pokoj to wzywa policje, juz sil nie mam normalnie czlowiek zaszczuty nimi:( i nic nie mzona zrobic byla polivja u nas i co i noico!!!az sie boje zorganizowac roczek dziecku bo juz musze przygotwac kawalki tortu dla policji ktora mnie odwiedzi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja miałem takiego sąsiada, starego dziadka, któremu przeszkadzało, że człowiek parkuje na parkingu przed blokiem. Chociaż sam nie miał samochodu. dziad czaił w oknie kiedy wracam, o której przyjeżdżam itd. Na szczęście juz tam nie mieszkam.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szkoda klawiatury na odpisywanie na twój post. Ale ...
Jedna impreza, która nie należała nawet do głośnych bo w ciągu dnia sąsiad głośniej słucha radia nie powinna być powodem do dyskusji sąsiedzkich. Ponadto może wziąć pod uwagę to, że mi też może przeszkadzać płacz dzieci, szczekanie psów czy kłótnie sąsiadów?! A co do Niemiec to chyba nigdy tam nie byłeś/aś gdyż tam jednak ludzie są bardziej wyrozumiali. Są sytuacje w życiu kiedy się świętuje różne wydarzenia i nie można być aż tak zaciętym bo nie każdego stać na wynajęcie lokalu. Ale nie szkodzi, za jakiś czas ktoś zrobi urodziny, ktoś jakąś rocznicę i co wtedy zrobię? Nic, nie jestem taka wredna. Ja kiedy chcę spać to śpię a nie nasłuchuję co u sąsiadów poza tym po nocnej zmianie gdy chcę odespać to nie robię awantury bo ktoś wierci itp. Jak ludzie, o których piszę będą mieli większe problemy to zrozumieją bo najwyraźniej mało nieszczęść widzieli. Pozdro dla upierdliwców i smutasów
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 9
Powinnaś 'Joanno833' przeprowadzić się do lasu pod namiot lub do przyczepy kampingowej. Musisz wiedzieć ,że nie wszyscy mają charakter rozrywkowy. Nie wszyscy też chcą uczestniczyć w Twoich "balangach".
Jeśli mieszka się w bloku to ,niestety, należy wziąć pod uwagę innych mieszkańców .
Np: w Niemczech , administracja budynku dawno by z Tobą pojechała do przytułku , gdzieś na peryferie !
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 15
"Co wy o tym myślicie? Bo ja zastanawiam się czy ludzie nie mają większych problemów???Czemu nie potrafią cieszyć się tym co jest??? Wypitą rano kawą z mężem, wyjściem na spacer z dziećmi. Ludzie wpadnijcie na oddział onkologiczny i zobaczycie co to są problemy!!!Kiedy nie można wyjść na spacer bo musisz leżeć, kiedy budzisz się w obcym szpitalnym łóżku. Brzydzę się donosicielstwem, ludzie opamiętajcie się."

Ich już nie zmienisz, nie próbuj uświadamiać.
Musisz się z tym pogodzić, na pewno będzie Ci lżej, szkoda Twojego czasu i zdrowia na takich śmieci bo tak śmiało można tym podobnych osobników posiadających dwa sumienia hipokrytów nazywać.

Mam nadzieję, że pomogłem, jeśli tak to przekaż 1% ze zwrotu podatku dochodowego na organizację Pro Społeczną - wybór organizacji pozostawiam dowolny, nic nie narzucam. Sama zdecyduj.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
22 a nie 21.55 to raz, nie ma takiej opcji, żeby wszystcy się codziennie przeprowadzali, ale co będę się rozpisywać. Jesteś jednym z tych co nie mają większych problemów w życiu i chociaż nikomu źle nie życzę to chyba zacznę właśnie po to, żeby zrozumieli, że czepiają się bezsensownie, są złośliwi i wredni. Powodzenia w twoim smutnym pełnym złośliwości życiu. Acha, a może lepiej wyprowadź się na wieś bo jeszcze trochę i co niektórzy tacy jak ty zabronią karetkom jeździć na sygnale.
Ps
zapomniałam się zalogować.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 9
w sumie sie nie dziwie jezeli chodzi o winde i chalas, 22 akby nie bylo cisza nocna, a jezeli chodzi o maniery to jest taka niepisana zasada ze sie uprzedza ze tego a tego dnia bedzie glosniej,a co do windy, no kurna jak by wszyscy przeprowadzali sie w tym samym czasie to mam caly czas zasowac na piechote? po to zamieszkalam w bloku z winda zebym mogla do niej wsiasc i nie dralowac na nogach na x pietro. Wiec tutaj sie nie dziwie NIC A NIC
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 16
juz sama nie wiem czego wina:) no ja wlasnie powiedzialam ze maja sobie dom kupic, to powiedzial w spoldzielni ze jestesmy bezczelni ze mowimy mu dzien dobry:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to masz jeszcze lepiej. Mi, jeśli ktoś w ciągu dnia zwróci uwagę, że za głośno to najpierw go wyśmieję a potem powiem, żeby sobie dom kupił skoro w bloku mu wszystko przeszkadza. Coraz więcej nienormalnych ludzi. Czy to efekt Czarnobyla???
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
no to nie tylko u ciebie ja mam sasiada ktory zapsiuje np godzine ze moje dziecko przebieglo pokoj, albo ze o 12 spadla pokrywa, i kazde mi specjalne wykladziny kupowac co sa na salach gimnastycznych:) i tez sie nie dawno wprowdzilismy i juz mam y za soba policje, i spoldzielnie kontrole jakimi zabawkami sie bawi dziecko, takze trafia sie ludzie i ludziska, a ludzie nie potafia sie pogodzic ze mieszkamy w bloku i i czlowiek ma jakies prawa takie same jak inni:) takie zycie:) chyba coraz gorsze:)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry