Widok
Dokładnie chodzi o jeżdżenie z zespołem chłopaków wieku 18 - ok. 30 lat i sprzedaż kart SIM po kioskach i sklepach spożywczo-monopolowych i spożywczych nie będących w ogólnopolskich sieciach typu Żabka/Freshmarket, Ruch, Kolporter i innych mniej znanych w różnych miejscowościach województwa pomorskiego i nie tylko tego województwa !!! Jeżeli ktoś jest chętny na szersze informacje to mogę ich udzielić prywatnie, ponieważ przeszedłem 2 dni próbne i nie mogę udzielać informacji publicznie nt. tej firmy, ponieważ mógłbym zdradzić jakąś tajemnicę handlową i groziły by mi wysokie kary (znam wzór umowy, którą z nimi nie podpisałem). Generalnie nie polecam.
P.S. Obecnie poszukują w tym samym charakterze co wcześniej: http://ogloszenia.trojmiasto.pl/praca-zatrudnie/hostessa-promotor-praca-na-weekendy-i-nie-tylko-ogl8097149.html Przebąkiwali też coś o pracy na 'wyspie' handlowej, ale to za jakieś parę miesięcy nastąpi i nie znam dokładnej lokalizacji.
(łac.) "O tempora, o mores" co z takimi ludźmi jak Ty robić ?? Którzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem... Pisałem przecież, że zacząłem u nich dni próbne (całe 2), po czym w chwili przedstawienia (tj. natychmiastowego wg. nich podpisania) mi umowy zrezygnowałem. Na kilka dni wcześniej otrzymałem telefon z inf. o zmianie charakteru umowy z umowy o pracę na zlecenie (pełen profesjonalizm: zmieniać warunki umowy w trakcie rekrutacji - gdybym akurat nie odebrał o niczym bym nie wiedział). Poza tym charakter pracy mi nie odpowiadał od samego początku, tj. przełożony będący młodym Hindusem oraz ciągłe wyjazdy w delegacje po Polsce Północnej i Wschodniej (od Szczecina przez Bydgoszcz po Białystok).
Witam, jestem pracownikiem tej firmy (oddział opole). Nie polecam współpracy z tą firmą. Chaos, brak narzędzi pracy i niekompetentne kierownictwo przyprawia wręcz o ból głowy. Dodatkowym problemem są wypłaty pensji, które jak już przychodzą to zazwyczaj niepełne z 2-3 tygodniowym opóźnieniem. Grupa amatorów, to jedyny sposób opisania tej firmy. Nie polecam. Pozdrawiam
A ciekawe jak w Gdańsku jest obecnie ?? Będąc na dniach próbnych słyszałem nieraz od chłopaków tam pracujących, że 'stolyca', gdzie miesci się Centrala na Polskę potrafiła się już nieraz spóźniać z wypłatą o max. 2 tygodnie. Przy czym czasem nie dostawali pełnej kwoty, bo mieli słabsze wyniki sprzedaży lub W-wa wymyśliła jakąś nową karę. Mnie tam wkurzało np. tel. z centrali podczas jazdy firmowym autem (łatwo wtedy o wypadek lub mandat POlicji, bo zestaw głosnomówiący jak ja byłem akurat nie działał he, he).
W czasie dwóch dni próbnego już w samochodzie służbowym...no no no.
Ciekawa sprawa, że Lycamobile cieszy się sporym powodzeniem wśród Polaków na wyspach, i w ogóle na kontynencie, więc podejrzewam, że to raczej nie jest jakaś trzecioligowa firma założona w garażu przez Mieczysława i Janusza.
Konkurencja?
Ciekawa sprawa, że Lycamobile cieszy się sporym powodzeniem wśród Polaków na wyspach, i w ogóle na kontynencie, więc podejrzewam, że to raczej nie jest jakaś trzecioligowa firma założona w garażu przez Mieczysława i Janusza.
Konkurencja?
Funky, nie jestem dla Lajki żadną konkurencją. Podałem jedynie własne spostrzeżenia. Może i w UK oraz całej zachodniej Europie cieszą się uznaniem i powodzeniem (zapomniałeś dodać, że głównie wśród emigrantów, którzy raczej forsą nie śmierdzą albo kryminalistów ze względu na 'zmienny', kod PIN w formie prepaid), ale w Polsce dopiero raczkują (oddział gdański istnieje formalnie dopiero od II / III 2014, a Centrala od początku VIII 2013). Od samego początku w ścisłym kierownictwie siedzi 2-3 Polaków + Kadrowa (Pani Kasia), cała reszta to desant Hindusów z Pakistanu i Indii (choć twierdzą, że są z Londynu lub innych dużych miast UK i pokończyli tam szacowne wyższe uczelnie ekonomiczne) mówiący dobrze (chociaż nie płynnie) po angielsku, a czasami znający podstawy niemieckiego. Miedzy sobą gadają (a raczej charkoczą) tylko w hindi. Początkowo traktują kandydatów do pracy dobrze, ale gdy podpisze się z nimi umowę (obecnie tylko zlecenie na 2 miechy) natychmiast zmieniają nastawienie. Traktują młodych Polaków jak mało rozgarnięte, nieznające angielskiego woły robocze z których można wycisnąć wszystkie siły nie dając nic w zamian (na wypłatę czeka się dłuuugo i nigdy nie wiadomo jak Tobie wyliczą, bo ciągle zmieniają system rozliczania). Dodatkowo pozbywasz się praktycznie czasu wolnego (niedziela w całym tygodniu to naprawdę mało, a jak zadzwonią w Nd. to musisz jechać) cały czas poświęcając firmie. Nie jest to dobre na dłuższą metę (np. nie masz szans na znalezienie innej pracy, bo akurat pracujesz). Nie daj Boże jak poważnie zachorujesz (wówczas grozi Ci natychmiastowe zwolnienie, bo jesteś na zleceniu gdzie pewnie wymagana jest pełna dyspozycyjność - najlepiej 24/7 i nie przysługuje Ci L4). Do tego wspomniane kontrole i różne 'gierki' Centrali (koordynatorzy są raczej w porządku). O marketingu Hindusi nie mają żadnego pojęcia (banda amatorów, choć widzę ostatnio poprawę - więcej plakatów w różnych miejscach i reklam na sklepach). podsumowując praca jednak poniżej oczekiwań, gdzie dominuje obłuda co do warunków pracy i płacy. Praca raczej krótkotrwała i niepewna (nie wiadomo kiedy Cię zwolnią, a mogą w każdej chwili za byle co). Praca dla osób zdeterminowanych z min. doświadczeniem w sprzedaży bezpośredniej, znającym standardy obsługi klienta (te podst.) i komunikatywnie język angielski (preferują studentów lub młodych - w wieku do 30 lat - bezrobotnych zarejestrowanych w UP). Kandydat powinien też być na stałe zameldowany w Trójmieście i nie może być karany.