Widok
Ostatnio w Kościerzynie z tego co pamiętam było dużo szumu i zamieszania na temat poharpaganowego piwka i niewiele z tego wyszło. Sierakowice to jednak mniejsze miasteczko i może łatwiej się poznajdujecie. Po ostatnim harpie byłem tak zmęczony i senny, że za znaczny wyczyn muszę uznać zmuszenie się do wejścia pod natryski. Nie ma zatem sensu myśleć o czymś więcej. Rowerzyści mają raczej łatwiej.