Odpowiadasz na:

Re: MAMUSIE I DZIECIACZKI LIPCOWO- SIERPNIOWO- WRZEŚNIOWE 2010 CZ. 43 (82)

Trudno mi się zebrać do napisania czegoś, bo jeszcze wczoraj dochodziłam do siebie po imprezowym weekendzie. NA weselu było super a poprawiny a dojechał mój maluch i w ogóle zrobił ogromną furorę i... rozwiń

Trudno mi się zebrać do napisania czegoś, bo jeszcze wczoraj dochodziłam do siebie po imprezowym weekendzie. NA weselu było super a poprawiny a dojechał mój maluch i w ogóle zrobił ogromną furorę i przechodził tylko z rąk do rąk, a ja zbierałam pochwały.
Na przyjęciu a szczególnie na poprawinyach przesadziłam z jedzeniem i myślałam, że się zatrułam a to było zwyczjne objedzenie:( Wszytkie ćwiczenia poprzednich dni zostały zaprzepaszczone, ale byłam na fitnessie odrabiać zaległości. Pozytywne jest to, że dwie sukienki, które sobie kupiłam 3 czerwca były na mnie trochę luźne:))

Mały noc bez nas zniósł świetnie, największym szokiem było to że sapł całą noc do 6, dostał mleko i spał do 9. JAk za starych dobrych czasów!! mama stwierdziła, że on się nie najada i trzeba mu zaaplikować butelkę na noc, no ale jak się okazało przy mnie i tak się budzi czy pije czy nie pije butli. Dziś byłam u lekarki po zaświadczenie o karmieniu piersią do pracy i ona mi powiedziała też, że to nie kwestia najadania się czy nie tylko poszukiwania bliskości, a jak wie, ze ja jestem to się budzi.

Jureczek jest fantastyczny, bo on piątku "liczy" do dwóch tzn. mówi jeden i dwa, mamy z przy tym mnóstwo śmiechu, bo to jest urocze. Zaczęło się od tego jak wieszałam staniki i liczłam je a mały jak usłyszał dwa to powtórzył i teraz po "jeden" już sam mówi dwa i czasem mówi jeden, a raczej eden czy neden.

zobacz wątek
14 lat temu
karolkaw

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry