Masakra to chyba idealne określenie na to co Pani kosmetyczka nazwała paznokciami żelowymi. Paznokcie na lewej dłoni są dłuższe od tych na prawej. Podczas klejenia tipsów dwa odpadły bo były za duże pomimo tego Pani przykleiła ponownie za duży tips i nałożyła na niego żel- miałam wizytę na 12 teraz jest 19:30 oba paznokcie odpadły wraz z żelem. Nie chciałam aby Pani malowała mi paznokci, bo mam swój ulubiony lakier, ale boże drogi wypiłować z góry to je trzeba!! Wyglądają jak góry w Zakopanem. Jeszcze Pani obsługa manualna pilniczków i pędzla do żelu... Jakby miała to pierwszy raz w dłoniach. Fakt była bardzo miła, co z tego jak właśnie ściągam to "dzieło". Kiedy zadzwoniłam do salonu Pani powiedziała, że jest zaskoczona, ale wykonała swoją pracę należycie i nie ma czasu mi ich ściągnąć, ewentualnie za tydzień. 70 złotych kolokwialnie mówiąc poszło w dupę. Zdecydowanie nie polecam!!!