Re: MKBike Sopot - buractwo !
Widzę że szybka reakcja, czyli jednak zabolało.
Po pierwsze zjawiłem się w sobotę z samego rana tuż po otwarciu sklepu, ale jakie to ma znaczenie skoro nie mieliście czasu zrobić to Wasz...
rozwiń
Widzę że szybka reakcja, czyli jednak zabolało.
Po pierwsze zjawiłem się w sobotę z samego rana tuż po otwarciu sklepu, ale jakie to ma znaczenie skoro nie mieliście czasu zrobić to Wasz problem ja spokojnie powiedziałem że w takiej sytuacji zrezygnuję z serwisu i zrobię to samodzielnie w dodatku kupiłem u was olej = dałem zarobić. A to że nie chciałem oddać roweru na weekend to moja sprawa widocznie był mi potrzebny. Tak trudno być miłym i podsunąć jakąś informację (podejrzewam że wiecej ja wam powiedzialem niż wy mi) ale to poprostu się jest miłym albo nie, u was to drugie. A te wasze tajemnice serwisowe , heh śmiech na forum można się wszystkiego dowiedzieć a rower to nie samolot i można przy odrobinie wprawy zrobić wiele rzeczy serwisowych samemu. Dodam też że 3 lata temu pracowałem w serwisie rowerowym (krótko bo krótko) u Żucha i trochę się orientuję w temacie ;)
Kultury i podejścia do klientów to możecie się uczyć od chłopaków z Gdyni z Cyklo,
zobacz wątek