Widok
MTB Marathon 2009
Sezon 2009 MTB Marathon już znany!!!!!
http://www.mtbforum.pl/index.php?showt
19.04 - Murowana Goślina
01.05 - Karpacz
16.05 - Międzygórze
30.05 - Szczawnica
05.07 - Krynica Zdrój (Krynica Adventure Race)
01.08 - Głuszyca
30.08 - Kraków
19.09 - Istebna
18-25 lipca 2009 - MTB Challenge, prolog i 7 etapów (wszystko w ogólnie pojętych Sudetach).
http://www.mtbforum.pl/index.php?showt
19.04 - Murowana Goślina
01.05 - Karpacz
16.05 - Międzygórze
30.05 - Szczawnica
05.07 - Krynica Zdrój (Krynica Adventure Race)
01.08 - Głuszyca
30.08 - Kraków
19.09 - Istebna
18-25 lipca 2009 - MTB Challenge, prolog i 7 etapów (wszystko w ogólnie pojętych Sudetach).
jedni mowia, ze podobno bylo sie tu i tam, jechalo sie, i nawet i gory tez byly, pozatym morze , jeziora i lasy :)
a co? Murowana jest pasjonujaca? no tak, zaczyna sie w centrum tej aglomeracji, teoria glosi, by wcisnac sie blisko lini start-meta, co nawet 20 minut przed startem jest (podobno) trudne...a wszystko podobno takie kolorowe...i te baloniki :)
jedni mowia, ze nie ma to jak jechac caly czas po plaskim (a tak, sorry ludziska mowia, ze jest jedna zmarszczka, ktora na dwójce trzeba brac, a niektorzy podobno nawet z blatu... i za chwile jeden zjazd pseudo-techniczny, gdzie niektorzy sie wyjebywali, przynajmniej jakas atrakcja:) a inni mowia, ze cala filozofia, to siedziec komus na kole..potem przejazd przez bramki, jakies zabudowania, znow lasek, lasek, slady wycinki drzew, szkoda, ze grzybow nie bylo......a potem wyjazd z lasu, przejazd przez szose (gdzie stali/ blokowali droge bardzo mili Policemani=HWDP), potem po piachu lekko w prawo, pod gorke kawalek i znow jestesmy w "miescie" i koniec. hmmmm k.... to naprawde ciekawe :D
a co? Murowana jest pasjonujaca? no tak, zaczyna sie w centrum tej aglomeracji, teoria glosi, by wcisnac sie blisko lini start-meta, co nawet 20 minut przed startem jest (podobno) trudne...a wszystko podobno takie kolorowe...i te baloniki :)
jedni mowia, ze nie ma to jak jechac caly czas po plaskim (a tak, sorry ludziska mowia, ze jest jedna zmarszczka, ktora na dwójce trzeba brac, a niektorzy podobno nawet z blatu... i za chwile jeden zjazd pseudo-techniczny, gdzie niektorzy sie wyjebywali, przynajmniej jakas atrakcja:) a inni mowia, ze cala filozofia, to siedziec komus na kole..potem przejazd przez bramki, jakies zabudowania, znow lasek, lasek, slady wycinki drzew, szkoda, ze grzybow nie bylo......a potem wyjazd z lasu, przejazd przez szose (gdzie stali/ blokowali droge bardzo mili Policemani=HWDP), potem po piachu lekko w prawo, pod gorke kawalek i znow jestesmy w "miescie" i koniec. hmmmm k.... to naprawde ciekawe :D