Widok

Madama Butterfly

Madama Butterfly Temat dostępny też na forum:
Opinie do spektaklu: Madama Butterfly.
Giacomo Puccini
Madama Butterfly
opera w 3 aktach

Trudno spośród wielu oper mówiących o miłości (a opowiadają o niej niemal wszystkie) wskazać bardziej melodramatyczną historię. Nagromadzenie dramatycznych motywów i tragicznych spięć może wydawałoby się śmieszne, gdyby nie wyczucie smaku samego Pucciniego. Jego muzyka jest jak kojący balsam: melodyjna, płynna, poetycka, prowadzona szeroką ...
Przejdź do spektaklu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Madama Butterfly

Fajna inscenizacja, dobra reżyseria. to nie byl Puccini, jakiego lubię - wszystko wydawało mi sie trochę za szybkie, nie było czasu na napawanie się każda nutą. myślę ze w tym wszystkim Pinkerton był na pierwszym planie. to on spowodował tragedię tej kobiety, i on cierpiał. kulminacyjnym momentem nie było samobójstwo Butterfly, ole skrucha Pinkertona. mimo wszystko, myślę że warto obejrzeć ten spektakl, choćby dla wspaniale wykonanej arii "Un bel di vedremo", która
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

bilety

Witam- Bardzo chętnie odkupię 2 bilety na Madama Butterfly na 29 lub 30 listopada.
Jeśli ktoś z różnych powodów chce się pozbyc proszę o kontakt
martam66@interia.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Bilety

Chetnie okupie bilety na spektakl 29.11. godz.19:00. Proszę o kontak tel.519-796-639 email: mrjerzyk@orange.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

sobota

Scenografia świetna, prawdziwa Japonia i prawdziwa kobieta japońska. Efekt płatków kwiatowych działa mocno. Dobra wymowa mocy uczucia określona czekaniem przed finałem.
Faktem jest, że Suzuki ma głos wspaniały. Jak na moje doświadczenie Batterfly wykazuje zbyt mało dystynkcji wyuczonej Gejszy (raczej laska) ale za to głos wyśmienity, pozwalający zapomnieć o dykcji. A kondycja - imponująca.
"Pinkerton" niestety ciągle demonstruje manierę z innych oper - jest śpiewakiem jednej arii, jak dla mnie to za mało. Znam jak dobrych tenorów mieliśmy na scenie dawniej.
Pomimo tych krytycznych uwag - warte posluchania i zobaczenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

sobota 29.11.2008

Opis spektaklu chętnie zacznę od pana Szymańskiego(pośrednik Goro). Jego gra i barwa głosu wydaje się idealną do zagranej roli,brawo. Pan Skałuba (Pinkerton) moim zdaniem wyrażnie lepiej czuje się w momentach dramatycznych (brawo za finał). Pani Kuklina(Cio-cio-san) niewątpliwie w roli tytułowej błyszczy swoim wielkim talentem. Pan Kępczyński(wuj Cio-cio-san) ma niezwykle dynamiczny głos i życzę mu większych ról. Jeśli chodzi o całość to mimo wszystko zabrako mi japońskiego kolorytu(wiśnia, krajobraz górski itd). Oryginalny pomysł zostawienia na scenie postaci Cio-cio-san w drugim antrakcie, wzbudziło spore zaskoczenie. To świetny pomysł na przedstawienie dramatyzmu i uczuć japońskiej bohaterki. Mimo pewnego chaosu w I akcie (napisy nie zawsze w porę), dramaturgia spektaklu rosła z każdą minutą. I dobrze, bo pewnie taki był zamysł Pucciniego. Ogólne wrażenie dobre choć rewelacji nie było.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pani Kuklina cudowna

Piękne przedstawienie, wspaniała muzyka, piękne wykonanie, 3 godziny minęły jak jedna chwila. Wzruszające i urzekające widowisko. Polecam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Flaki z olejem

Sztuka jest nudna, pod koniec miałem ochotę popełnić harakiri razem z bohaterką
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Kultura

Seks z nieograniczoną odpowiedzialnością (14 odpowiedzi)

Opinie do spektaklu: Seks z nieograniczoną odpowiedzialnością . Na skutek błędu systemu...

Z miłości (3 odpowiedzi)

Opinie do spektaklu: Z miłości . Tytuł oryginalny:Things We Do For Love Autor:Alan Ayckbourn...

do góry