Makabryczna wizyta. Nie kwestionuje diagnozy postawione już po 15 minutach, ale to jak przebiegała wizyta: wyproszenie z gabinetu bez żadnych wstępów mamy 4-letniego niepelnosprawnego dziecka, powiedzenie, że swoimi pytaniami kwestionuje jego i swoją inteligencję, że po co przyszlam, skoro juz się zdiagnozowalam, że widac kto tu rządzi w tej rodzinie, a na pewno nie jest to mama, podrzucanie papierów na akord, na czas, bo nie ma czasu, bo szybko, bo inaczej się nie da, a w tym czasie dziecka nie brać, nie dotykać, nie mówić, nie reagować, tylko pisać. Zero wytłumaczenia, szok generalnie
I dzowidzenia. I w ogóle nie odniósł sie do problemu naglacego i pilnego, z którym przyszlam, a nastepna wizyta za 2 miesiące. No nie tędy droga, nie w takiej dziedzinie, w takiej delikatniej sprawie, gdzie rodzic tak naprawde potrzebuje wsparcia razem z tym dzieckiem, z którym przychodzi. odradzam