~Lotnik
91.216.160.*
(13 lat temu) 9 kwietnia 2013 o 09:08
PiSowska metafizyka
Wierzycie metafizycznie w wybuchy, my racjonalnie w nie wątpimy... Mówicie zamach, trotyl "sekta pancernej brzozy"... A to przecież wasza religia! To wy wierzycie w natchnione raporty Zespołu Down.. upps.. Macierewicza i jego trzech wiernych kolędników niczym w Ewangelię. To wy metafizycznie wierzycie w trotyl, hel, mgłę, magnes do aluminium, zamachy, podczas gdy my racjonalnie w to wątpimy. Wiary w objawione święte księgi nic wam nie zakłóca. Nie obchodzi was, że nikt z Maciorowych ekspertów z bliska nie badał brzozy, ba nawet nie był w Smoleńsku! Nie obchodzi was, że na miejscu wypadku wszystko zostało dokładnie zmierzone i zbadane, że polscy eksperci i prokuratorzy z bliska badali wszelkie ślady na wraku, dostali wierne kopie czarnych skrzynek i nikt nie podważa ich autentyczności. Wy dalej zarzucacie komisji Millera, że pracowała na kopiach nagrań z czarnych skrzynek. Nie wiecie lub nie chcecie wiedzieć, że w takich wypadkach nikt i nigdy nie pracuje na oryginałach, bo oryginały można zepsuć. Zawsze pracuje się na kopiach. W Smoleńsku znaleziono czarne skrzynki. Zostały zaplombowane, potem Polacy i Rosjanie zawieźli je do Moskwy. Tam trafiły do sejfu, sejf został zaplombowany rosyjskimi i polskimi pieczęciami. Potem Rosjanie i Polacy otworzyli sejf. Wspólnie wykonano kopie z oryginału. Jedną z nich dostaliśmy my. Kopia jest w pełni wiarygodna! Nie podważają waszej wiary zdemaskowane kłamstwa o trotylu na wraku i o polskich lekarzach który według was nie przeprowadzali autopsji ofiar wypadku. Waszej ślepej wierze nie przeszkadza, że raporty polskiej komisji powstały na podstawie badań wraku. Nie dziwi was brak JAKICHKOLWIEK oznak eksplozji na zapisach z rejestratorów i milczenie pilotów w ostatnich chwilach przed katastrofą. Milczenie zakończone okrzykami zdziwienia i przekleństwami po zderzeniu z drzewami! Nie przeszkadza fakt, że nawigator z precyzją automatu i całkowitym spokojem odczytywał wysokości do samego końca- 60, 50, 40, 30, 20 metrów kiedy podejście Protasiuk MUSIAŁ zakończyć na 120 metrach!!! Wykrywacze wykrywają cząstki wysokoenergetyczne, takie same jak w paście do butów czy wodzie po goleniu, nie mówiąc już o prezydenckich małpkach a wy święcie wierzycie, że, to TROTYL bo tak stwierdzili uczeni w piśmie z gazety, która zresztą z tych twierdzeń szybko się wycofała i Maciorowi faryzeusze. Nie przychodzi wam do głowy choćby cień refleksji nad tym, że samolot rozpadł się na tysiące kawałków po zderzeniu z ziemią najmniej wytrzymałą częścią kadłuba- wierzchem kabiny pasażerskiej w locie odwróconym. Nie zastanawiacie się ani sekundy, dlaczego kontrolerzy ruchu lotniczego za Smoleńska do samego końca mówili WARUNKÓW DO LĄDOWANIA NIE MA i do samego końca NIE WYDALI ZEZWOLENIA NA ŁĄDOWANIE. Wierzycie święcie w objawienia tzw. Komisji Maciorowicza choć ta nie pracowała NA JAKIMKOLWIEK materiale dowodowym. I wy śmiejecie się z nas, mówiąc "sekta pancernej brzozy"??? Odpowiem wam Gogolem "Z kogo się śmiejecie? Z siebie się śmiejecie! ". Bo to wy jesteście zaczadzeni ślepą wiarą, odartą z wszelkiego krytycyzmu. Jeśli jest jakaś smoleńska religia albo sekta, to tylko wasza! My racjonalnie stawiamy pytania i wciąż jesteśmy niewierzący.
9
23