Widok
Super masakra w pełnym słońcu :D
Na 2 km zgubiłem bidon (ach ten gówniany nowy koszyk...) i musiałem jechać tylko na 1 bidonie - od bufetu do bufetu. Na każdym uzupełnianie płynów i nawadnianie się na maxa (co niestety troche czasu zabrało).
Komary mnie zjadły jak nigdy w życiu - jeszcze nigdy tak pożarty nie byłem.
Ale dystans Pro zaliczony :)) co prawda na 70 km dopadł mnie kryzys ale po ok 5 km minął na szczęście, na ok 98 km złapały mnie straszne skurcze na podjezdzie, najpierw jedna noga potem druga ale po kilkuset metrach w końcu minęły.
Meta i czas 6:30:05. I żyję. Extra maratonik!
Na 2 km zgubiłem bidon (ach ten gówniany nowy koszyk...) i musiałem jechać tylko na 1 bidonie - od bufetu do bufetu. Na każdym uzupełnianie płynów i nawadnianie się na maxa (co niestety troche czasu zabrało).
Komary mnie zjadły jak nigdy w życiu - jeszcze nigdy tak pożarty nie byłem.
Ale dystans Pro zaliczony :)) co prawda na 70 km dopadł mnie kryzys ale po ok 5 km minął na szczęście, na ok 98 km złapały mnie straszne skurcze na podjezdzie, najpierw jedna noga potem druga ale po kilkuset metrach w końcu minęły.
Meta i czas 6:30:05. I żyję. Extra maratonik!
jestem pełen podziwu,mi zupełnie wystarczyło 55km dystansu amator
a dzień zacząłem b. pechowo bo okazało się 1h przed startem że buty zostawiłem w miejscu noclegu pod Kielcami (35 km )Wynikło z tego straszne wkur... się na własną głupotę i ostre dociskanie gazu w fiacie i start o 11.27 .Startowałem więc zupełnie sam i dopiero dojechanie do pierwszych uczestników mistrzostw komputerowców dało mi kopa .Skończyło się na 03:05:00 i ogromnej satysfakcji.Szczerze mówiąc podjazdy mnie zaskoczyły.....,
Szczególnie fragment z wyciągiem narciarskim.
Nastepny maraton to Żyrardów19.06.05 (Mazovia MTB CUP)- tam dystans pro to 65 km po zupełnie płaskiej trasie ,tak dla odmiany .
a dzień zacząłem b. pechowo bo okazało się 1h przed startem że buty zostawiłem w miejscu noclegu pod Kielcami (35 km )Wynikło z tego straszne wkur... się na własną głupotę i ostre dociskanie gazu w fiacie i start o 11.27 .Startowałem więc zupełnie sam i dopiero dojechanie do pierwszych uczestników mistrzostw komputerowców dało mi kopa .Skończyło się na 03:05:00 i ogromnej satysfakcji.Szczerze mówiąc podjazdy mnie zaskoczyły.....,
Szczególnie fragment z wyciągiem narciarskim.
Nastepny maraton to Żyrardów19.06.05 (Mazovia MTB CUP)- tam dystans pro to 65 km po zupełnie płaskiej trasie ,tak dla odmiany .
aiwa napisał(a):
> Skończyło się na
> 03:05:00 i ogromnej satysfakcji.Szczerze mówiąc podjazdy mnie
> zaskoczyły.....,
> Szczególnie fragment z wyciągiem narciarskim.
> Nastepny maraton to Żyrardów19.06.05 (Mazovia MTB CUP)- tam
> dystans pro to 65 km po zupełnie płaskiej trasie ,tak dla
> odmiany .
Hej Andrzej!
Widzę, że jako nowonawrócony na drogi MTB ostro dajesz w pedały!
Tak trzymać! Wpadniesz też na maraton do Gdańska?
Pozdrower
> Skończyło się na
> 03:05:00 i ogromnej satysfakcji.Szczerze mówiąc podjazdy mnie
> zaskoczyły.....,
> Szczególnie fragment z wyciągiem narciarskim.
> Nastepny maraton to Żyrardów19.06.05 (Mazovia MTB CUP)- tam
> dystans pro to 65 km po zupełnie płaskiej trasie ,tak dla
> odmiany .
Hej Andrzej!
Widzę, że jako nowonawrócony na drogi MTB ostro dajesz w pedały!
Tak trzymać! Wpadniesz też na maraton do Gdańska?
Pozdrower