Maryla - klasa sama w sobie
Byłam na koncercie, jestem mile zaskoczona tym, co zobaczyłam i usłyszałam. Bez zbędnego gwiazdorzenia, fochów i dystansu potrafiła rozkochać w sobie publiczność obecną na widowni. Cierpliwa, z...
rozwiń
Byłam na koncercie, jestem mile zaskoczona tym, co zobaczyłam i usłyszałam. Bez zbędnego gwiazdorzenia, fochów i dystansu potrafiła rozkochać w sobie publiczność obecną na widowni. Cierpliwa, z dystansem do siebie i świadomością, że z publicznością trzeba żyć w symbiozie, mimo zmęczenia podpisywała płyty zamieniając z każdym kilka zdań. To takie miłe w dzisiejszych czasach... Nie wystarczy dobrze śpiewać, trzeba jeszcze mieć w sobie to coś, co ma Maryla Rodowicz. Za to wszyscy ją kochamy
zobacz wątek