Wybraliśmy się z dziećmi do Classic Restaurant w Dniu Dziecka. Było trochę klientów, ale bez przesady, część stolików była wolna. Na kelnera czekaliśmy ponad 20 min. Menu wzięliśmy sami, a kelner pojawił się gdy zaczęliśmy dopytywać o obsługę. Na zamówienie - kolejne 30 min. Na dodatek okazało się, że kelnerzy zapomnieli o zamówieniu jedzenia dla córki, które pojawiło się po kolejnych 15 min. Nie dostaliśmy do stolika podkładek pod talerze, obrusu, ani serwetek. Kelnerzy zwyczajnie zapomnieli. Jedzenie - w miarę, choć bez szału. Burgery nawet w połowie nie tak dobre jak np. w Baranoli. Frytki - chyba gotowce, jakieś takie "nadmuchane". Na rachunek czekaliśmy kolejne 20 min. Kelner zauważył nas, jak się przypomnieliśmy. Oczywiście nawet nie usłyszeliśmy przepraszam. Rozczarowania dopełniła tablica wystawiona przed wejściem, którą zauwazyliśmy przy wyjściu. Było na niej napisane, ze w dniu dziecka, każde dziecko otrzyma słodką niespodziankę. Byliśmy z dwójką dzieci. O tym też kelnerzy zapomnieli ...... . Masakra - mój ostatni raz w tym miejscu.