Widok
Bo coraz większej części społeczeństwa wydaje się że jest już "po": "Bo nie ma cię co bać", "bo się ciężko oddycha", "bo okulary parują", "bo to nic nie daje - tu się mści kampania medialna że maseczki nic nie dają. I proszę o to efekt!
W ostatni weekend w Lidlu, dwie niecierpliwe panie niemal wlazły mi na plecy w kolejce żeby bliżej kasy stać. Na zwróconą uwagę jeszcze zobaczyłem ładnego focha.
Wystarczy się rozejrzeć jak po Baninie chodzą ludzie. coraz więcej jest tych "mondrych'' co wiedzą lepiej o maseczkach.
Na szczęście dzięki wcześniejszym radykalnym ograniczeniom udaje się zmniejszyć rozprzestrzenianie się tej choroby.
Gdyby u Nas wprowadzono te same zasady co w Szwecji...
W ostatni weekend w Lidlu, dwie niecierpliwe panie niemal wlazły mi na plecy w kolejce żeby bliżej kasy stać. Na zwróconą uwagę jeszcze zobaczyłem ładnego focha.
Wystarczy się rozejrzeć jak po Baninie chodzą ludzie. coraz więcej jest tych "mondrych'' co wiedzą lepiej o maseczkach.
Na szczęście dzięki wcześniejszym radykalnym ograniczeniom udaje się zmniejszyć rozprzestrzenianie się tej choroby.
Gdyby u Nas wprowadzono te same zasady co w Szwecji...
Prawda jest taka ze powinno się odizolować po 60 roku życia z grupy ryzyka . A cała reszta powinna do pracy wrócić i szkoły , by teraz kiedy wirus traci na mocy zgodnie z zasada ocieplenia a organizm jest silniejszy niż pora jesienno zimowa . Teraz można przejść go znacznie łagodniej . Gospodarka by ożyła . A ludzie z grupy ryzyka z restrykcjami.
Ale noszenie tych masek to d**ilizm. Rozumiem jeszcze w sklepie ale na ulicy?
Paradoksalnie firanki, które nosimy nic nie dają. Jeśli zarażony kichnie to taki wirus nie spada magicznie na ziemię, tylko potrafi się unosić w powietrzu kilka godzin o to co. Mówimy tutaj o pomieszczeniach zamkniętych np sklep. Więc maseczki możemy wsadzić se w d...
Noszę maseczkę na ulicy pod brodą kiedy nikt nie idzie. Gdy kogoś widzę to zakładam zgodnie z przykazaniem władzy. Jak biegam to tak samo, ale w lesie zdejmuję i mam wy..bane. A noszę tylko dlatego, że szkoda mi kasy ładować na tych darmozjadów z Wiejskiej.
Paradoksalnie firanki, które nosimy nic nie dają. Jeśli zarażony kichnie to taki wirus nie spada magicznie na ziemię, tylko potrafi się unosić w powietrzu kilka godzin o to co. Mówimy tutaj o pomieszczeniach zamkniętych np sklep. Więc maseczki możemy wsadzić se w d...
Noszę maseczkę na ulicy pod brodą kiedy nikt nie idzie. Gdy kogoś widzę to zakładam zgodnie z przykazaniem władzy. Jak biegam to tak samo, ale w lesie zdejmuję i mam wy..bane. A noszę tylko dlatego, że szkoda mi kasy ładować na tych darmozjadów z Wiejskiej.
Śmiać mi się z Was chce tępaki jedne, proszę poczytać lekturę najwybitniejszego polskiego epidemiologa i wirusologa prof. Jabłońskiego z lat 60 dotyczącą koronawirusa. A te masońskie media to wyłączcie bo już macie tak otępiałe głowy, że nie długo media zrobią z Wami co chcą. A tak nawiasem mówiąc to od początku cywilizacji, przez starożytność i średniowiecze noszenie maski na twarzy oznacza całkowitą uległość, niewolnictwo i całkowite podporządkowanie się swojemu panu a we współczesności jest to pewien fetysz wykorzystywany wiadomo kiedy. No co za barany jedne.
Maseczki tak chronią przed koronawirusem jak stringi przed mrozem. Każą nam chodzić z bawełnianymi szmatami na twarzach, które przed niczym nie chronią, a jedynie wielu utrudnia oddychanie. Lekarz na sali operacyjnej co pół godziny zmienia maseczkę bo tylko wówczas ma jej noszenie sens, tymczasem widzę w maseczkach mnóstwo osób w autach. Głupota. Za chwilę będą mieli poważne infekcje gardła i w panice pobiegną do szpitala, w obawie przed koronawirus. Maseczki na zewnątrz to juz podwójna głupota. Wystarczy myć ręce, nie dotykać nią twarzy..
Ja do sklepu będe teraz zakładał stringi, ma być zakryty nos i usta...
Wczoraj w lokalnym dyskoncie jakoś większość bez rękawiczek a to zalecenie nie zostało zniesione, wiszą foliowe może nie idealne, ale jest maszyna do dezynfekcji rąk a każdy w upie myślą że maseczki ich uratują jak przyniosą macany towar przez poprzednika może nosiciela i go dotkną?
Wczoraj w lokalnym dyskoncie jakoś większość bez rękawiczek a to zalecenie nie zostało zniesione, wiszą foliowe może nie idealne, ale jest maszyna do dezynfekcji rąk a każdy w upie myślą że maseczki ich uratują jak przyniosą macany towar przez poprzednika może nosiciela i go dotkną?
A jak Szumowski powie, że przeciwko Covid trzeba zakładać kondoma na głowę to też założysz. Noszenie maseczki tej samej dłużej jak 15 minut może powodować choroby skóry, układu iddechowego(wdychanie wydychanego powietrza) i wiele innych, a przed niczym Cię nie uchroni. Co do rozprzestrzeniania choroby to tylko robią to osoby objawowo, które kaszla i kichają to po co mają to nosić bezobjawowi, a tym bardziej zdrowi? Jeżeli boisz się pseudochoroby, przy współudziale której zmarło 600ludzi przez 2 miesiące przy łącznej średniej zgonów 1300 dziennie od kilku lat w kraju to już nie wychodź w ogóle z domu.