Widok
Matki równoległe
Film głęboki, pięknie prowadzona treść, bardzo wchodzący w psychikę kobiety, jak to u Almodovara, mistrz psychologicznych obrazów kobiet i dużego do nich szacunku, szkoda, że w Polsce nie ma podobnego reżysera. Piękna muzyka . . . . Dwie godziny przyjemności, zwłaszcza na tle współczesnego chłamu, to jak Wodecki czy Zaucha przy Martyniaku . . . .
Proszę nie linczujcie mnie, ale nie podzielam powyższych zachwytów. Ode mnie max 6/10
Almodovar odcina kupony, niestety już od dłuższego czasu. Jestem zawiedziona i rozczarowana. Zaprezentowane kino jest kiczowate i niespójne. Brak w nim autentyczności. To trochę jak film klasy B z dość dobrą obsadą aktorek. Fabuła filmu nie przekonuje, a równolegle wprowadzany temat jest siłowy i niczego nie wnosi, no może przypomina niechlubną historię (nie chcę spojlerować, więc niech ta myśl pozostanie nierozwinięta) Na sali tłumy, na forum zachwyty. Nie rozumiem, nie polecam. My wyszłysmy z kina skonfudowane.
Warto
Kto lubi Penelope - koniecznie , zawsze przyjemnie na nią patrzeć , przy czym w tle to najpoważniejszy film Almodovara , jeśli wspomnienie o tysiącach ofiar wojny domowej w Hiszpanii pochowanych bezimiennie gdzieś w rowach i na polach to " pochwała lewactwa " jak pisze jeden z komentujących , to tym bardziej potrzebny , szczególnie przy tym co się dzieje z wschodnią granicą
Słaby
Film słaby, niespójny. Historia się rozłazi jest kilka wiodących tematów- żaden nieskończony.
Czy jest to o macierzyństwie? Różnych jej obliczach? Miłości? Miłości lesbijskiej? Możliwościach genetyki? Wojnie domowej i jej okropnościach?
Nie wiem, o czym był ten film.
I jeszcze tak tanio zrobiony product placement mnie ubawił. Hiszpanie jeżdżą tylko nowiutkimi Suzuki, prosto z salonu,
wielkie rozczarowanie!
Czy jest to o macierzyństwie? Różnych jej obliczach? Miłości? Miłości lesbijskiej? Możliwościach genetyki? Wojnie domowej i jej okropnościach?
Nie wiem, o czym był ten film.
I jeszcze tak tanio zrobiony product placement mnie ubawił. Hiszpanie jeżdżą tylko nowiutkimi Suzuki, prosto z salonu,
wielkie rozczarowanie!
Przepiękny!
Jako miłośniczka filmów Almodovara jestem tym filmem zachwycona...a nie wszystkie jego filmy są takie dobre...uwielbiam Penelopę Cruz i Rossy de Palma, uwielbiam muzykę i kolorowe dopracowane tła... te tapety, obrazy, półki z książkami... zawsze piękne u Almodovara...no i temat macierzyństwa, przyjaźni i miłości między kobietami...cudne...