Widok
Matrix część 4
Szliśmy z synem na ten film z nastawieniem z rezerwą bo tyle było słabych opinii.
Nam się film podobał i to nawet bardzo, zdecydowanie jest to opowieść dla fanów całej serii.
I jest to to opowieść z ludzką twarzą, historia się dobrze składa, efekty nie są przesadzone i może to być nie zły łącznik dla kolejnych odsłon Matrixa.
Nam się film podobał i to nawet bardzo, zdecydowanie jest to opowieść dla fanów całej serii.
I jest to to opowieść z ludzką twarzą, historia się dobrze składa, efekty nie są przesadzone i może to być nie zły łącznik dla kolejnych odsłon Matrixa.
Nie taki zły, jak ludzie piszą
Jestem fanką Matrixa i obawiałam się, sugerując się negatywnymi opiniami, że film mnie rozczarowuje. Na szczęście tak się nie stało. W moim odczuciu ta część ma bardziej ludzką twarz, bohaterowie są bardziej "cielesni", zwyczajni niż w poprzednich częściach, ale niekoniecznie jest to minus. Fabuła i bohaterowie, także nowi bronią się w całkiem dobrym, choć może nie spektakularnym stylu. Zresztą, czy wszystko teraz musi być aż spektakularne czy eksploatowane do granic możliwości? Nie wystarczy, że będzie w porządku? Pewnie twórcy filmu mogli narobić więcej huku, użyć miliona sztuczek, żeby zatkało przysłowiowe kakao... Tymczasem nie przedobrzyli, zachowali umiar i mnie się ten umiar dobrze oglądało.
rozczarowanie...
Matrix 4 - niestety nie polecam. Film w stylu części 2 i 3 i do pięt nie dorasta oryginałowi z 1999 r. Jako fan Matrixa daję 4 gwiazdki na 10... choć powinno być mniej - 2 lub max. 3. Film ciekawy tylko momentami gdy nawiązuje do części pierwszej. Najlepsze sceny z filmu są... w trailerze (który w przeciwieństwie do filmu - jest bardzo dobry). A tak nudy, bzdury i jak na dłoni widać co przyświecało twórcom - zarobienie kasy na marce Matrix. Film zresztą kończy się tak, że może będzie i cześć piąta (oby nie!)...
Rozczarowanie
Rozczarowanie to powinien być tytuł tej części. Sama zastanawiam się czy ten film był aż tak słaby czy moje oczekiwania aż tak wysokie. Na całe szczęście trylogia jest genialna, a ta czwarta część... No cóż po wyjściu z kina określiłam ja mianem "wspominek", bo wlasciwie jej główna fabuła opiera się na wspominaniu wcześniejszych części. Czułam się jak na spotkaniu ogólniaka po 25 latach od matury. Miło było po wspominać, ale jednak to już nie to... Szkoda.
Niestety
Jedyne co fajne to sceny akcji z Matrixa, pewnie pani Wachowska przeczytała opinie z 2 i 3 części gdzie ludziom brakowało scen z Matrixa... natomiast film jest jakby troche remakiem 1 części, troche sequelem, a trochę nabijaniem się z samego siebie. Gra aktorska Neo i Trinity dostateczna, reszty niedostateczna. Scenariusz nie do skumania na prosty umysł. Brakuje starego Morpheusza (ten nowy nie dorasta do pięt). Sceny z poprzednich części, które się przeplatają w tym filmie pokazują, że kiedyś można było zrobić dobry film. Obawiam się, że ten film to początek kolejnej Trylogi, oby już odpuścili.