Widok

Mc Donalds

To co ujrzałam sobotniego popołudnia w jednym z Gdańskich mc przerosło jakiekolwiek granicę... ''Kierownik-poganiacz, bo inaczej go nie można chyba nazwać, który stoi nad oblanymi potem biegającymi dziewczynami, klaszcze, przy czym krzyczy np''obieramy ziemniaki'' kolejka sięga prawie wyjścia, a Pan krzyczy,słychać go na całe pomieszczenie,przy czym dobrze się bawi. żałoosne naprawdę! przez chwilę poczułam się jak na filmach o Korei Pólnocnej. Żałuję tylko,że nie stałam bliżej,nie miałam odpowiedniego dostępu do Pana bo z przyjemnością powiedziałabym mu parę słów...
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
A TRZEBA BYŁO... BO "pan" CHYBA UWAŻA SIĘ ZA SZEFA-WSZYSTKICH SZEFÓW...:( ALE CZŁOWIEKIEM TO CHYBA NIE JEST!!! CO ZA GBUR.../
szkoda,że nikt sie nie odezwał...
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
napisz który to MD.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie napisz który to pójdziemy skopać mu d*psko !!!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurde, też bym się przyłączył :) Zebrać się w kilka osób i taką chałe mu tam odwalić przy klientach, że wstyd mu będzie na drugi dzień do pracy przyjść i jeszcze przy wszystkich pracownikach...

Ja bym zrobił tak, jak kiedyś zrobiłem w jednej restauracji.

Podszedłem zamówiłem co chciałem, i rzuciłem tym komuś prosto w twarz :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
hehehehehe...ale się ubawiłam. A Wy drodzy forumowicze łykacie jak dzikie indory wszystko :)
Kto widział, aby ziemniaki były obierane w Macu?
Przeca frytki dostają gotowe :)
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry