Widok
No ide.
Nie warto dzis w tak piekny wieczor byc z takimi debilnymi stworami, zwierzami czy tez Xiondz!
A tak na marginesie, ci co przeczytaja sobie te moje wyrazy-zobaczcie jakie to zaklamane parszywcy hle hle hle, mysle glownie o Stworku i zwierzu-reagowali na tego xxx, a nie napisali niczego na temat Xiondza hle hle hle .co za wredne przydupasy.
papasmixer .ty ich guru, oni sie pomodla za ciebie i za siebie.
Pa swiry.
A tak na marginesie, ci co przeczytaja sobie te moje wyrazy-zobaczcie jakie to zaklamane parszywcy hle hle hle, mysle glownie o Stworku i zwierzu-reagowali na tego xxx, a nie napisali niczego na temat Xiondza hle hle hle .co za wredne przydupasy.
papasmixer .ty ich guru, oni sie pomodla za ciebie i za siebie.
Pa swiry.
Zwierz
Mogę skontaktować Cię z kimś kto ma całkiem sporo XIII Stoleti. Jeśli w dalszym ciągu jesteś zainteresowany daj cynk mailem.
Ciemno za oknem. Niedługo znów ten czas kiedy , by dostać się do drzwi wejściowych zakładu, trzeba było odgarnąc kilogramy śniegu. "Lopatku mame" jak powiedział Radek Pasternak w "Jeździe" Sveraka. Zatem zima nie straszna, kolejny sezon czas zacząć.
Jako, że moment odpowiedni i kontekst sytuacyjny nakreślony znów pojedziemy po czesku ( choć nie do końca ) Gerard Grad wchodzi do psychiatryka. W discmanie wiruje płyta z Tara Fukami. ( A propos kilka dni temu rozpoczeła się ich kolejna trasa koncertowa po Polsce. Kłodzko było przystankiem numer jeden. I on tam był )
stworku
Jak Tara Fuki ?
Ciemno za oknem. Niedługo znów ten czas kiedy , by dostać się do drzwi wejściowych zakładu, trzeba było odgarnąc kilogramy śniegu. "Lopatku mame" jak powiedział Radek Pasternak w "Jeździe" Sveraka. Zatem zima nie straszna, kolejny sezon czas zacząć.
Jako, że moment odpowiedni i kontekst sytuacyjny nakreślony znów pojedziemy po czesku ( choć nie do końca ) Gerard Grad wchodzi do psychiatryka. W discmanie wiruje płyta z Tara Fukami. ( A propos kilka dni temu rozpoczeła się ich kolejna trasa koncertowa po Polsce. Kłodzko było przystankiem numer jeden. I on tam był )
stworku
Jak Tara Fuki ?
Mentat
Masz rację misiu, to wszystko przez to że cię kocham.
Widzisz w życiu nie liczy się to co myślimy czy mówimy liczy się to co robimy.Zycie to fakty, a twoje dotychczasowe życie to rynsztok.Tym właśnie kierowałem się prowokując cię.Oczywiście mogę się mylić, ale według mnie jesteś na swojej zwykłej drodze do zrobienia krzywdy kolejnej osobie.
Mimo że drepczesz w miejscu i tak zostawiasz za sobą zniszczenia.Wielka jest moc cudzego cierpienia.
Widzisz w życiu nie liczy się to co myślimy czy mówimy liczy się to co robimy.Zycie to fakty, a twoje dotychczasowe życie to rynsztok.Tym właśnie kierowałem się prowokując cię.Oczywiście mogę się mylić, ale według mnie jesteś na swojej zwykłej drodze do zrobienia krzywdy kolejnej osobie.
Mimo że drepczesz w miejscu i tak zostawiasz za sobą zniszczenia.Wielka jest moc cudzego cierpienia.
Puk Puk
Szaleństwo zapukało do metaloweych bocznych drzwi mojego umysłu ze skrzypem je otwierając z każdą kolejną godzina pracy. Mgły pomysłow zmieszane w kolorową parę wylały sieleniwie przez uchyloną przez szaleństwo szparę. Zauważyło ono też różnokolorowe rozbłyskiza drzwiami. Skrzyp skrzyp skrzyp powoli rozchylające sie drzwi.
*** O N I ***
Fałszywy wirus(jdbgmgr.exe ; inaczej : hoax. ), ktory w ogole nie jest wirusem w najmniejszym stopniu!!!...prosze..zawierzcie mi...
Witam po dlugim czasie...wiem, ze nie wszystkim tym powrotem sprawie radosc...ale naprawde mam to gdzies...wiec wybaczcie mi tych pare wyrazow...Postaram sie pisac i POLSKIMI znakami diakrytycznymi :)))
(czytalem wszystkie wpisy od mojej ostatniej bytnosci...hmmm niezbyt wesolo....
a Kiszczak ma schizofrenie...myslac, ze to ja ją mam :)))
-tak przynajmniej rozumuje z dzisiejszego wpisu (26 Września 2003 godz. 19:24) , no ale to nic...trzeba wybaczac takim...no wiec poczytajcie sobie uwaznie...prosze...
Juz po raz kolejny zauważono w sieci przesyłanie "dowcipnych"(a dla mnie robaczywych , zatrutych) maili i wiadomosci. Bazują one na niewiedzy i strachu użytkowników PC z windowsami. Jest to tym bardziej perfidne ponieważ dotyczą one często niezbędnych aplikacji do prawidłowego funkcjonowania systemu!Zawsze sie nad tym zastanowcie, lub zapytajcie o dany plik kogos kto naprawde sie na tym zna...Prosze.
Już w roku 2002 pokazała się informacja o pliku "jdbgmgr.exe". Uwaga!!!Ten plik jdbgmgr.exe na pewno nie jest wirusem w zadnym stopniu!!! Plik ten to po prostu rejestrator debugera dla języka Java firmy B.Gats'a "Microsoft". Jeżeli usuniecie plik "jdbgmgr.exe", praca systemu Windows(okienek) stanie się niestabilna.I wowczas bedziecie jeszcze wiecej, niz dotychczas bluzgali na dziecko tego miliardera, ktoremu prawie za wszystko trzeba placic...A jego programy niekiedy nie dorownuja aplikacja darmowym...lub tylko tym w czesci odplatnym...
Poniżej podaje przykładową treść przesyłanych maili(i komunikatow na gg i tlenie , oraz innych komunikatorów), a po otrzymaniu takiego listu(wiadomosci) najlepiej jest go po prostu wyrzucić, wypierniczyc na ksiezyc lub nawet dalej, lub jedynie do kosza i nie przesyłać dalej!!!By nie szkodzic takim łancuszkiem s********ków(!!!)...(sorry za takie wyrazy, lecz troszke sie zdenerwowalem...i....i nie chce by nawet niektorzy z was mieli klopoty...nawet, gdy są wśród was...śmieci...Przepraszam za moją dosadnosść...ale ZAWSZE pisze prawdę...albo tez tak-jak ..odczuwam...jak czuje...)
Dobrze Wam radze...Od serca radze.
A oto przykłady tych powiadomień pseudo zagrożenia, które staje się dopiero prawdziwym zagrożeniem po wykonaniu podanych poniżej instrukcji!!!Prosze-pamietajcie o tym!!!!
oto one :
.)
"Subject: URGENTE NUEVO VIRUS
Nowy wirus wedruje przy pomocy MSN messenger.
Nazywa sie jdbgmgr.exe i przenosi automatycznie
za pomoca Messengera oraz ksiazki adresowej. Nie
wykrywa go McAfee ani Norton, pozostaje w uspieniu
przez 14 dni zanim zniszczy caly system. Mozna go
usunac zanim zniszczy foldery twojego komputera.
Aby go usunac:. Wejdz w 'Start' i 'Wyszukaj'.. Wybierz 'pliki i foldery', wpisz jdbgmgr.exe
3. upewnij sie, ze przeszukujesz 'moj komputer'
4. Kliknij na znajdz teraz' (wyszukaj)
5. jesli masz wirusa ukaze sie ikona misia i nazwa
jdbgmgr.exe. NIE OTWIERAC POD ZADNYM POZOREM.
6. Podswietl nazwe wirusa lewym przyciskiem myszy
i usun klikajac na prawy.
7. OPRÓZNIJ KOSZ.
Jesli znajdziesz w swoim komputerze ten wirus,
rozeslij informacje do osób z Twojej listy wysylkowej,
zanim narobi szkód."
.)
"Subject: uwaga wirus
Witam serdecznie!
Poinformowano mnie, ze mógł do mnie trafić wirus
z mailem, co okazało sie prawdą. Ponieważ jesteś w mojej ksiażce adresowej
również mogłeż go otrzymać, gdyż rozsyła się automatycznie do wszystkich
adresów w książce.
Wirus nazywa się jdbgmgr.exe. Nie działa na niego Norton oraz McAfee.
Wirus nie ujawnia się przez 14 dni po czym niszczy stopniowo cały system
równoczesnie rozsyłajac się do wszystkich
adresów w ksiażce.
Pozbyć się go można jednak w bardzo prosty sposób:.. Start - Znajdz - Pliki lub Foldery;.. wpisac nazwe jdbgmgr.exe
3.. Szukaj w: Dysk "C";
4.. jezeli pojawi sie wyszukany program jdbgmgr.exe z malym szarym
niedzwiedziem po lewej stronie, NIE WOLNO GO OTWIERAĆ!!!
5.. zaznaczyc go i nacisn±ć DELETE;
6.. wejsc nastepnie w kosz i wyrzucić go z kosza;
7.. Jezeli znalezliscie wirusa u siebie, nalezy powiadomic wszystkich z ksiażki adresowej!"
Bardzo ciekawym faktem jest to, iż większość użytkowników z obawy przed zainfekowaniem swojego PECETA(komputerka, laptopa) szybko stosuje się do tak podanych wskazówek w obawie o utratę danych , jednak te same osoby nie posiadają nawet najprostszego programu antywirusowego lub od miesięcy nie aktualizują definicji wirusów.Lub też są...czego się niekiedy wstydzą-zwykłymi laikami(lamerami) komputerowymi...
I ja taki kiedys byłem...wiec pisząc to-nie wstydze sie tego...i WY sie nie wstydzcie i posluchajcie kogos, kto choć nawet odrobinkę lepiej od WAS , zna sie na tych blaszanych zabawkach :)))
Z poważaniem :
Witam po dlugim czasie...wiem, ze nie wszystkim tym powrotem sprawie radosc...ale naprawde mam to gdzies...wiec wybaczcie mi tych pare wyrazow...Postaram sie pisac i POLSKIMI znakami diakrytycznymi :)))
(czytalem wszystkie wpisy od mojej ostatniej bytnosci...hmmm niezbyt wesolo....
a Kiszczak ma schizofrenie...myslac, ze to ja ją mam :)))
-tak przynajmniej rozumuje z dzisiejszego wpisu (26 Września 2003 godz. 19:24) , no ale to nic...trzeba wybaczac takim...no wiec poczytajcie sobie uwaznie...prosze...
Juz po raz kolejny zauważono w sieci przesyłanie "dowcipnych"(a dla mnie robaczywych , zatrutych) maili i wiadomosci. Bazują one na niewiedzy i strachu użytkowników PC z windowsami. Jest to tym bardziej perfidne ponieważ dotyczą one często niezbędnych aplikacji do prawidłowego funkcjonowania systemu!Zawsze sie nad tym zastanowcie, lub zapytajcie o dany plik kogos kto naprawde sie na tym zna...Prosze.
Już w roku 2002 pokazała się informacja o pliku "jdbgmgr.exe". Uwaga!!!Ten plik jdbgmgr.exe na pewno nie jest wirusem w zadnym stopniu!!! Plik ten to po prostu rejestrator debugera dla języka Java firmy B.Gats'a "Microsoft". Jeżeli usuniecie plik "jdbgmgr.exe", praca systemu Windows(okienek) stanie się niestabilna.I wowczas bedziecie jeszcze wiecej, niz dotychczas bluzgali na dziecko tego miliardera, ktoremu prawie za wszystko trzeba placic...A jego programy niekiedy nie dorownuja aplikacja darmowym...lub tylko tym w czesci odplatnym...
Poniżej podaje przykładową treść przesyłanych maili(i komunikatow na gg i tlenie , oraz innych komunikatorów), a po otrzymaniu takiego listu(wiadomosci) najlepiej jest go po prostu wyrzucić, wypierniczyc na ksiezyc lub nawet dalej, lub jedynie do kosza i nie przesyłać dalej!!!By nie szkodzic takim łancuszkiem s********ków(!!!)...(sorry za takie wyrazy, lecz troszke sie zdenerwowalem...i....i nie chce by nawet niektorzy z was mieli klopoty...nawet, gdy są wśród was...śmieci...Przepraszam za moją dosadnosść...ale ZAWSZE pisze prawdę...albo tez tak-jak ..odczuwam...jak czuje...)
Dobrze Wam radze...Od serca radze.
A oto przykłady tych powiadomień pseudo zagrożenia, które staje się dopiero prawdziwym zagrożeniem po wykonaniu podanych poniżej instrukcji!!!Prosze-pamietajcie o tym!!!!
oto one :
.)
"Subject: URGENTE NUEVO VIRUS
Nowy wirus wedruje przy pomocy MSN messenger.
Nazywa sie jdbgmgr.exe i przenosi automatycznie
za pomoca Messengera oraz ksiazki adresowej. Nie
wykrywa go McAfee ani Norton, pozostaje w uspieniu
przez 14 dni zanim zniszczy caly system. Mozna go
usunac zanim zniszczy foldery twojego komputera.
Aby go usunac:. Wejdz w 'Start' i 'Wyszukaj'.. Wybierz 'pliki i foldery', wpisz jdbgmgr.exe
3. upewnij sie, ze przeszukujesz 'moj komputer'
4. Kliknij na znajdz teraz' (wyszukaj)
5. jesli masz wirusa ukaze sie ikona misia i nazwa
jdbgmgr.exe. NIE OTWIERAC POD ZADNYM POZOREM.
6. Podswietl nazwe wirusa lewym przyciskiem myszy
i usun klikajac na prawy.
7. OPRÓZNIJ KOSZ.
Jesli znajdziesz w swoim komputerze ten wirus,
rozeslij informacje do osób z Twojej listy wysylkowej,
zanim narobi szkód."
.)
"Subject: uwaga wirus
Witam serdecznie!
Poinformowano mnie, ze mógł do mnie trafić wirus
z mailem, co okazało sie prawdą. Ponieważ jesteś w mojej ksiażce adresowej
również mogłeż go otrzymać, gdyż rozsyła się automatycznie do wszystkich
adresów w książce.
Wirus nazywa się jdbgmgr.exe. Nie działa na niego Norton oraz McAfee.
Wirus nie ujawnia się przez 14 dni po czym niszczy stopniowo cały system
równoczesnie rozsyłajac się do wszystkich
adresów w ksiażce.
Pozbyć się go można jednak w bardzo prosty sposób:.. Start - Znajdz - Pliki lub Foldery;.. wpisac nazwe jdbgmgr.exe
3.. Szukaj w: Dysk "C";
4.. jezeli pojawi sie wyszukany program jdbgmgr.exe z malym szarym
niedzwiedziem po lewej stronie, NIE WOLNO GO OTWIERAĆ!!!
5.. zaznaczyc go i nacisn±ć DELETE;
6.. wejsc nastepnie w kosz i wyrzucić go z kosza;
7.. Jezeli znalezliscie wirusa u siebie, nalezy powiadomic wszystkich z ksiażki adresowej!"
Bardzo ciekawym faktem jest to, iż większość użytkowników z obawy przed zainfekowaniem swojego PECETA(komputerka, laptopa) szybko stosuje się do tak podanych wskazówek w obawie o utratę danych , jednak te same osoby nie posiadają nawet najprostszego programu antywirusowego lub od miesięcy nie aktualizują definicji wirusów.Lub też są...czego się niekiedy wstydzą-zwykłymi laikami(lamerami) komputerowymi...
I ja taki kiedys byłem...wiec pisząc to-nie wstydze sie tego...i WY sie nie wstydzcie i posluchajcie kogos, kto choć nawet odrobinkę lepiej od WAS , zna sie na tych blaszanych zabawkach :)))
Z poważaniem :