Z koncertu w Parlamencie na plus Kiev Office, Apteka (choć gdyby grali dłużej pewnie padłbym z nudów) i Emo Szczury (niestety przez sporą część występu zarzynane przez akustyka). Największe...
rozwiń
Z koncertu w Parlamencie na plus Kiev Office, Apteka (choć gdyby grali dłużej pewnie padłbym z nudów) i Emo Szczury (niestety przez sporą część występu zarzynane przez akustyka). Największe porażki: wokalista Gentleman ("samoloty w mojej głowie uuuuuuu") i Born In The PRL (masakra pod każdym względem). Tak czy siak zdecydowanie wolę "normalne", małe klubowe koncerty niż takie spędy.
zobacz wątek