Widok
Michał - ocena
Jestem rozczarowany wizytą. Przyjechałałem z maltańczykiem w celu usunięcia wbitego kleszcza. Mimo, że pies miał kaganiec, weterynarz obawiał się wyjęcia kleszcza ponieważ ten warczał, i od razu zaproponował podanie środka znieczulającego tylko po to, żeby usunąć kleszcza.Nie zaproponował też pomocy obecnej asystentki.
Dopiero po mojej sugestii, żeby asystentka przytrzymała psa, a weterynarz usunął kleszcza, zgodził się wykonać zabieg. Po wyjęciu kleszcza miejsce nie zostało zdezynfekowane odniosłem wrażenie, że wynikało to z obawy przed ugryzieniem, mimo że pies był w kagańcu. Miejsce usunięcia kleszcza zostało zdezynfekowane dopiero na moją prośbę.Oczekiwałem większego profesjonalizmu i lepszego podejścia do pacjenta, a nie informacji od weterynarza, że musi dbac o swoje ręce. Koszt usunięcia kleszcza 45 zł.
Dopiero po mojej sugestii, żeby asystentka przytrzymała psa, a weterynarz usunął kleszcza, zgodził się wykonać zabieg. Po wyjęciu kleszcza miejsce nie zostało zdezynfekowane odniosłem wrażenie, że wynikało to z obawy przed ugryzieniem, mimo że pies był w kagańcu. Miejsce usunięcia kleszcza zostało zdezynfekowane dopiero na moją prośbę.Oczekiwałem większego profesjonalizmu i lepszego podejścia do pacjenta, a nie informacji od weterynarza, że musi dbac o swoje ręce. Koszt usunięcia kleszcza 45 zł.