Idea działalności tej firmy, to Miś Barei, a w szczególności scena, w której szatniarz mówi: A my nie mamy pana płaszcza i co nam pan zrobi. A teraz w skrócie kilka szczegółów. Zamówiłem ze sklepu internetowego lodówkę z usługą wniesienia. W dniu 14.09 (zadeklarowanym terminie dostawy) zadzwonił kurier, ale z hasłem, że może dostarczyć, ale bez wniesienia, bo lodówka ciężka i on nie da rady. Niedługo po tym dostałem smsa, że niestety nie mogą dostarczyć w tym dniu. I tak przez kolejne 2 dni, aż w dniu 16.09 zadzwoniłem na infolinię, gdzie dowiedziałem się, że są opóźnienia, bo mają ponoć kryzys urodzaju. Dostałem jednak zapewnienie, że zamówiona lodówka przyjedzie w kolejnym dniu. Wziąłem więc wolne, by móc odebrać, ale tylko po to, by tego dnia odebrać kolejnego smsa, że nie przyjadą. Poprosiłem więc sklep internetowy, by się również włączył w sprawę i uzyskałem pisemnie od SUUS, że lodówka zostanie dostarczona na pewno w piątek 18.09. Ten dzień jednak znów zaczął się od smsa, że lodówka nie przyjedzie. Dziś (tydzień opóźnienia) pojechałem do magazynu, który znajduje się (wisienka na torcie) 3 min jazdy od mojego domu. I oczywiście nadal pomimo zapewnień niczego nie dostałem.